19 stycznia 1922

Kronika kryminalna

Podczas obława za kieszonkowcami

przeprowadzonej w dniu wczorajszy przytrzymano kilku młodocianych kieszonkowców, a mianowicie Mendla Goldbergera, lat 19, Franciszka Osora lat 17, Leona Lustiga lat 12 i Eleonorę Słotę lat 18. Grasowali oni po mieście, polując na kieszenie i torebki przechodniów.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-01-1922

Z Odessy do Krakowa na złodziejskie wystepy.

W ręce policyi w padł niejaki Stanisław Żukowski, pochodzący z Odessy, który wałęsajcie się bez zajęcia po Krakowie. dopuścił się w ostatnich dniach kradzieży na szkode nauczyciela gimn. p. M. Ramulta. Żukowski skradł panu Ramułtowi podczas jego nieobecności z zamkniętej szafy 2 srebrne kupki, wartości 10.000 Mkp., branzoletę złotą wartości 12.000 Mk, 10 sztuk srebrnego nakrycia stołowego wartości 15.000 M. dwa medaliony złote we kości 12.000 Mk oraz zegarek złoty wartości 65.000 Mk.

 

Żukowski przyznał się w śledztwie, że skradzione przedmioty sprzedał jakiemuś osobnikowi na tandecie za 3.000 Mkp a kwotę uzyskaną z tej sprzedaży przetrwonił.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-01-1922

Skarb w kufrze.

Jacyś niewyśledzeni sprawcy dostali się onegdaj do mieszkania p. Józefa Klenera, kierownika fabryki żelaza w Dębiu, i rozbiwszy zamknięty kufer zebrali z niego 15 zegarków srebrnych i niklowych i 20 tys. marek w gotówce.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-01-1922

Znowu kradzież hotelowa.

Od pewnego czasu mnożą się w naszem mieście wypadki kradzieży z pokoi hotelowych. Przed kilkunastu dniami donosiliśmy o kradzieży w hotelu »Krakowskim" a dzisiaj kronika policyjna notuje znowu kradzież dokonaną na szkodę Maryana Goldschalla, studenta z Warszawy, zamieszkałego w hotelu „Saskim". P. Goldschallowi skradziono nowe ubranie marynarkowe wartości 75 tys. mkp., oraz paczkę z biletami wizytowymi.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-01-1922

Raruch w opałach.

Na gł. dworcu kolej. w Krakowie rozpoznał wczoraj p. Goldberger 15-letniego Barucha Kupfermana, który skradł mu przed kilku dniami garderobę, wartości 50.000 Mk. Kupferman usiłował właśnie ulotnić się z Krakowa, w czem jednak przeszkodził mu okradziony, oddając go w ręce policyi.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 13-01-1922