26 czerwca 1922

Kronika kryminalna

Nieudany napad rabunkowy.

Do składu piekarskiego p. St. Kostki, Za Bramką nr. 12a przyszedł pewien łazęga, a zastawszy tylko córkę p. K., rzucił się na nią i jął dusić, pragnąc widocznie zagrabić kasę. Spłoszony przez siostrę napadniętej, napastnik rzucił się do ucieczki, wstał jednak przez przechodniów zatrzymany i oddany w ręce sprawiedliwości. (we)

 

Kurjer Poznański, 20-06-1922

Kradzież.

Z sieni domu nr. 66 przy Wierzbięcicach niewyśledzeni sprawcy skradli 3 metry linoleum, wartości 50 000 mk.

 

Kurjer Poznański, 20-06-1922

Matka zarzyna czworo własnych dzieci.

Z Hirschberga na Śląsku donoszą że wczoraj wczesnym rankiem żona ziemianina, nazwiskiem Krause, przerżnęła 4-ru swych drobnym dzieciom podczas snu gardła, poczem udała się nad staw, aby odebrać sobie życie. Nie wykonawszy jednak tego zamiaru, opuściła zupełnie naga do położonego w znacznej odległości mieszkania swych przybranych rodziców. Powód tej strasznej zbrodni poczwórnego dziecioóbjstwa nie został jeszcze wyjaśniony, gdyż morderczyni żyła jaknajlepiej ze swoim mężem, a stosunki finansowe tej rodziny były tatkiem uporządkowane.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 16-06-1922

Z statystyki policyjnej.

Dzisiejszej nocy uwięziono złodzieja, 2 osoby podejrzane o kradzież i 1 prostytutkę.

 

Kurjer Poznański, 20-06-1922

Kradzież 24 milionów.

Ze Lwowa telefonuje nasz korespondent (4) Do Lwowa przybyła dzisiaj kuryerka banku „Agrarya” w Warszawie, niejaka Lucyna Edet, której nieznani sprawcy skradli na stacyj w Dęblinie walizką z 24 milionami marek.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 16-06-1922