18 stycznia 1919

Kronika kryminalna

Potwór.

Aresztowano wczoraj robotnika szpitala garnizonowego Władysława Wierzbowicza, który okradał zmarłych żołnierzy, zabierając co się dato. Przedmioty skradzione napakował o plecaka i boczną bramą wyszedł na ulicę. Jeden z oficerów spotkawszy po, powziął podejrzenie co do zawartości plecaka i nawrócił go do szpitala. Wierzbowa przyciśnięty do muru, przyznał się do potwornych kradzieży. W plecaku, prócz bielizny zmarłych żołnierzy, swetera, zimowego okrycia i różnych drobiazgów, znaleziono zegarek, 153 marek polskich i 170 koron. Wierzbowicza zamknięto w aresztach.

Kurjer Lwowski, 18-01-1919

 

Teror kelnerski.

Do restauracji F. Mosakowskiego przy ul. Trębackiej 11, niewykryty sprawca rzucił przez okno od podwórza na werandę granat ręczny, który wybuchając, wybił sześć szyb.

 

Gazeta Warszawska, 18-01-1919

 

Miechowice

pod Bytomiem. Złodzieje włamali się do składu zegarmistrza Markiewki. Zabrali około 100 zegarków i wiele innych rzeczy wartościowych.

 

Dziennik Śląski, 16-01-1919

 

Bytom. Wykryto złodziei

i włamywaczy, którzy w ostatnim czasie w Bytomiu dokonali całego szeregu wielkich kradzieży ze szkodą wielu tysięcy marek. Stwierdzono już także ich pomocników.

 

Dziennik Śląski, 16-01-1919

 

Dziećkowice w Pszczyńskiem. Banda złodziei,

złożona z około 20 osób ubranych po wojskowemu, chciała w jednej z ostatnich nocy okraść posiedziciela Kucowicza, lecz obywatel ten mając kilku synów w domu. zdołał skutecznie zapobiedz zamiarom owej bandy.

 

Dziennik Śląski, 16-01-1919