25 stycznia 1920

Kronika kryminalna

Olbrzymi handel złotem.

W pociągu do Kolonii przyaresztowały władze pewną kobietę, która miała za 400.000 marek złota. Cenny kruszec skonfiskowano.

 

Górnoślązak, 24-01-1920

Nowe Hajduki pod Król. Hutą. (Nieuczciwy woźnica).

Kupiec Thomas wysłał powóz po cukier i inne towary do Bytomia. Woźnica odebrał wszystko w najlepszym porządku, atoli do domu nie wrócił. W dniu następnym znaleziono powóz w Rozbarku, niestety bez cukru i woźnicy. Nieuczciwy woźnica sprzedał niezawodnie towar a następnie umknął.

 

Górnoślązak, 24-01-1920

Katowice. Za 10 000 marek

bielizny i ubrań skradziono w niedzielę z mieszkania pani Magierowej, mieszkającej przy ulicy Heinzla.

 

Górnoślązak, 24-01-1920

Siemianowice w Katowickiem. (Morderstwo).

Nieznani sprawcy zastrzelili w nocy na środę leśniczego Kaczmarka. pełniącego służbę w bażantarni. Zwłoki zamordowanego przewieziono do miejscowej lecznicy. Bliższe szczegóły morderstwa nieznane.

 

Górnoślązak, 24-01-1920

Mikołów. (Codzienne wypadki).

Do restauracyi Ludwika Jankowskiego wkradli się w nocy złodzieje i skradli napoje, ubrania itp. — Do sieni kupca Henryka Topfera wrzucono późno wieczorem granat ręczny, który eksplodował i wyrządził wielkie szkody. — Do mieszkania handlarza węgla Pustelnika przyszli bandyci, napadli na żonę i zrabowali 400 marek. — I tak codzień bez ustanku!

 

Górnoślązak, 24-01-1920