29 października 1920

Nakło. (Okradziona).

Na ostatnim targu jakaś kobieta przyczepiała się do mających na sprzedaż świnie, niby targując je. W rzeczywistości uważała tylko, gdzie która chowa pieniądze. To też gdy żona robotnika Malikowskiego, chciała później płacić u pewnego kupca z 60 mk. wziętych za świnie, zauważyła brak całej gotówki. Policji udało się złodziejkę wypośrodkować w osobie cyganki Rozalji Brzezińskiej z Nakła. Z skradzionych pieniędzy znaleziono w mieszkaniu jej tylko 35 marek. Woreczek złodziejka zagrzebała w piasku.

 

Kurjer Poznański, 21-10-1914