26 września 1920

Kradzież węgla.

Na ul. Dzikiej, gdzie się-mieszczą składy miejskie i skąd wozy zabierają węgiel z wagonów, wyczekuje liczna gromada dzieci i starszych osób, które kradną węgiel z wagonów, wyczekuje liczna gromada dzieci i starszych osób, które kradną jawnie węgiel z przejeżdżających wozów. Niekiedy woźnica odpędza złodziejów baterii. Nieraz jednak nie może się opędzić istnemu mrowisku złodziejów.

 

Skradziony w ten sposób węgiel oddają kilku paserom, „od ręki" odbywa się „licytacya" na większą lub mniejszą kupkę zebranego węgla.

 

Kuryer dla Wszystkich, 08-01-1915

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.