21 listopada 1917

Świecie. (Śledztwo w sprawie morderstwa)

popełnionego na karczmarce Tuszyńskiej, już jest ukończone. Wykazało ono. że oprócz Bremera, o którego aresztowaniu w Berlinie donosiliśmy, brał udział w morderstwie, kuzyn jego Rydzkowski z Świecia, który Bremerowi przyniósł siekierę matczyną, która morderca zabił Tuszynską. Potem Bydzicowski zaopatrzył Bremera w inne ubranie, aby mógł bezpieczniej umknąć. Za tę pomoc z góry Bremer obiecał Ilydzkowskiernit 200 mk., „wspanialomyśnie” dal mu nawet 230 mk. Obaj liczą dopiero po 17 l. włóczyli się w Kwieciu jednak po wszystkich karczmach zasługą niewiast lekkich.

Bremer jut jako 16-letni chłopak skazany był w Neukoelln na miesiąc więzienia za sutenerstwo. Wykonanie wyroku wówczas odroczono, aby chłopakowi dat bność poprawy. Tymczasem grzązł on dalej w błoto moralne. Popelniw. morderstwo w Świeciu, gdzie mu wpadlo w ręce 3200 mk., pojechal do Gdańską, skąd z kielnerką Agata Klefeld wyruszył do Berlina i to pierwszą klasę. dówna w morderstwie udziału nie brata. Morderca nie okazuje żadnej skruchy, tak samo jego wspólnik. Z całym cynizmem przyznali się że wiedzieli o tern, te wskutek młodego wieku za moderstwo nie mogą być karani śmiercią. Rozprawy przeciw mordercy i jego wspólnikom rozpoczną się w najbliższych tygodniach.

 

Kurjer Poznański, 15-11-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.