26 kwietnia 1918

Bytom. (Dzisiejsza młodzież).

Do więzienia bytomskiego przyprowadziła policya młodocianych robotników Józefa Protscha, Jana Węgrzyka i Teodora Ermischa. Trójka ta skradła kilka paczek materyałów wybuchowych z wagonu kolejowego na kopalni »Preussen«. Gdy żandarm udał się do mieszkania Protscha, młodzieniec usiłował zbiedz. W drzwiach zdołał go jednak żandarm przytrzymać. Ojciec młodzieńca pospieszył mu jednak z pomocą. Szczotka do szorowania podłogi stary Protsch uderzył żandarma w głowe, zadając tym głeboka rane. Żandarm dobył swego rewolweru, na którego widok stary Protsch się uspokoił. Szczęściem dla Protscha było, że rewolwer nie był naładowany. Żandarm musiał dla zaopatrzenia rany udać się do lekarza. Chłopacy, którzy skradli materyał wybuchowy, doprowadzili z niego 5 kilogramów do wybuchu w pobliżu huty Julii, a 10 kilogramów zakopali w ziemie.

 

Dziennik Śląski, 16-04-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.