18 października 1918

Kobier. (Głupich nie sieją...)

Pewna kobiecina wróciwszy w niedzielę z kościoła, zastała w domu gościa, żołnierza jakiegoś, który zażądał dla jej męża, będącego na wojnie, ubrania cywilnego. Żołnierz wytłómaczył sprawę tak, jakoby mąż owej kobiety miał wrócić do domu z frontu wskutek reklamacyj kopalni »Wujek«, że jednak nie może wracać w mundurze. W tym celu otrzymał żołnierz rzekomo dwa dni dłużej urlopu aby koledze przywiózł ubranie. Kobieta wręczyła też gościowi ubranie, uradowana, że mąż wróci niebawem.

 

Dziennik Śląski, 12-10-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.