16 października 1919

Napad na kasę miejska w Sławkowie.

Rabunek 55 tyś, koran.

STRZEMIESZYCE, 3.10 Tel. wł. Nocy wczorajszej bandyci, przebrani za żandarmów, zrabowali z kasy miejskiej 40 tyś. koron.

 

Ci sami bandyci udali się rano na kopalnię, gdzie steroryzowali obecnych i zrabowali 15 tyś. kor.

 

Zawiadomiona o napadach, policja okoliczna zarządziła pościg, żadnego jednak bandyty dotąd nie schwytano.

 

Agitacja i bandytyzm.

W pow. Krasnostawskim, jak nam stamtąd donoszą, było kilka strajków czeladzi folwarcznej. Najpoważniejszy z nich był w Guzówce z powodu wykonania eksmisji sądowej na „delegacie służby folwarcznej", po jego powrocie z kongresu robotników rolnych, w Warszawie.

 

Strejk trwał jeden dzień. Wogóle zaś po powrocie delegata służby folwarcznej z kongresu robotników rolnych, jak kolei po wiecu delegatów zawodowych robotników rolnych w Lublinie służba folwarczna jest najwidoczniej obałamucona przez różnych agitatorów i tylko o tem, że otrzyma ziemię obalaną przez dwory z końmi dworskimi i inwentarzom martwym.

 

Na parę dni przed tymi napadami w Parzymiechach zabito właściciela Marguliesa. Napady na drogach na bogatych chłopów zdarzają się prawie codziennie.

 

Kurjer Częstochowski, 04-10-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.