22 stycznia 1920

Ucieczka z cytadeli.

(Tel. specjal. kor. „Dzien. Biał”.) WARSZAWA 10-12.

Cała Warszawa poruszona jest sensacyjną wiadomością o ucieczce porucznika Czesława Ejsmonta, osadzonego w cytadali za to, że bratu swojemu porucznikowi Zygmuntowi Ejsymontowi, aresztowanemu za zbrodnie, jakich dopuścił się na froncie, dał rewolwer.

 

Rewolwerem tym Zygmunt Ejsmont zabił towarzyszącego mu żandarma i zbiegł.

 

Czesław Ejsmont przepiłował kratę w oknie swojej celi, poczem wyskoczył z okna 2 pietra.

 

Wyskakując złamał nogę i nie mógł iść. Przywołał tedy przechodzącego żołnierza i polecił mu sprowadzić samochód.

 

Żołnierz usłuchał rozkazu gdyż Ejsymont był w mundurze oficera, którego mu zdjął, ponieważ był dopiero w śledztwie.

 

Kiedy samochód nadjeżdżał przypadkiem przechodził żandarm, który poznał Eysmonta wyzwał pomocy i tym samym samochodem odwiózł go do szpitala cytadelowego gdzie stwierdzono złamanie nogi.

 

Dziennik Białostocki, 11-12-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.