30 września 1920

Gliwice. Po pijanemu

żartował pewien człowiek, pono członek bandy włamywaczy, w pewnej restauracyj na ul. Przyszowickiej. Gdy mu gospodarz nie chciał już niczego nalać, ów pijany dobył rewolweru. Ale gospodarz pijanego wyrzucił z lokalu. Pijany zaczął na dworze strzelać, aż go aresztowała policya.

 

Dziennik Śląski, 13-01-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.