22 września 1919

Kronika kryminalna

Oszustwa na tle dobroczynności we Francyi.

Wiedeń. (Tel. wł.). Drogą okólną z Paryża nadeszło tutaj potwierdzenie wiadomości o odkryciu całego szeregu oszustw we Francyi na tle dobroczynności. Z 147 towarzystw dobroczynnych w Paryżu tylko 71 znaleziono bez zarzutu. Wszystkie inne uprawiały na wielką skalę kradzieże i oszustwa pod kierownictwem rozmaitych rycerzy przemysłu dam z półświatka. Dotychczas aresztowano 16 kierowników. Dzienny zysk uczestników wynosił od 500-2000 franków.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-05-1915

O zbrodnię podpalenia.

Przed tutejszym Trybunatem sądu karnego pod przewodnictwem radcy sad. p. Jakubowicza toczyła się rozprawa przeciwko Maryi Dzik, lat 33, zamężnej, zamieszkałej w Dlugoszynie (koło Jaworznia), oskarżonej o zbrodnię podpalenia, oszczerstwa i zbrodnię usiłowanego oszustwa. —Oskarżał prok. dr Jendel, bronił adwokat Popiel. Rozprawę odroczono celem zbadania stanu umysłowego obwinionej.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-05-1915

Kary policyjne.

W ciągu ubiegłego tygodnia za różnego rodzaju wykroczenia przeciw przepisom o jeździe po mieście, skazano w drodze administracyjnej 39 dorożkarzy na kary w wysokości od 3 do 5 rb. lub areszt od 2 do 7 dni.

 

Za pobicie pasażera skazano jednego dorożkarza na 6 tygodni aresztu wraz z pozbawieniem prawa jazdy po mieście.

O lichwę artykułów żywnościowych.

Lichwa artykułów żywnościowych w Krakowie maluje dosadny wyraz w codziennych prawie rozprawach sadowych, które plastycznie wykazują nieuczciwość jednostek ze świata przemy-słowo-handlowego dorabiających się pieniędzy na nędzy najbiedniejszych.

 

Nazwiska tych niesumiennych sprzedawców przemysłowców, przesuwajacych się lak w kalejdoskopie przed kratkami sądowemi — nie podajemy tylko dlatego, by nie wywołać niezadowolenia, skierowanego pod wyraźnym adresem.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-05-1915

Kradzieże.

Ze składu wędlin Heleny Getterowej (Złota Nr. 20), skradziono w nocy 103 rb. gotówką.

 

Nocy ubiegłej, nieznani sprawcy dostawszy się do parowej farbiarni A. Żuka, w domu Nr. 14 przy ul. Otwockiej, skradli tam pasy rzemienne do transmisji wartości 180 rb.

 

Z mieszkania Jana Płaczka (Chmielna Nr. 122), skradziono garderobę, oraz inne rzeczy, na ogólną sumę 288 rb.

 

Kurjer Poranny, 29-04-1915