25 stycznia 1920

Kronika kryminalna

Krwawa walka z bandytami.

Wczoraj około godziny 9 wieczorem, w pobliżu rogatki Jerozolimskiej, w obrębie gminy Czyste, podmiejscy rzezimieszkowie usiłowali oderznąć i ukraść przytroczone do frachtowego wozu idącego z towarem do Grójca kilka pak. Właściciel wozu, widząc zakusy rzezimieszków, zaczął wzywać pomocy. Usłyszawszy to znajdujący się na rogatce policjant Iwan Grudniow podbiegł do wozu i strzeliwszy kilkakrotnie dla postrachu w powietrze z rewolweru odpędził rzezimieszków. Gdy po dokonaniu tego Grudniow wracał na swój posterunek z otaczających miejsce zajścia ciemności wysunął się jakiś osobnik, najprawdopodobniej wspólnik rabusia i przyłożywszy lufę rewolweru do piersi Grudniowa strzelił. Kula przebiła klatkę piersiową, powodując niebezpieczną ranę. Rannego Grudniowa w stanie ciężkim odwiozło pogotowie do szpitala Ujazdowskiego. Bandyta, korzystając z zamieszania i ciemności zniknął bez śladu.

 

Kurjer Poranny, 22-04-1915

Wojenne przywłaszczenie

Sprawę o przywłaszczenie konia rozpoznał wczoraj sędzia pokoju 34 rewiru m. Warszawy.

 

Dnia 11 listopada r. z. niejaki Reszke gospodarz z pod Tarczyna, zameldował policji, że wyprawiony przez niego przed kilkunastu dniami do Warszawy parobek Zientara, sprzedał konie, stanowiące jego własność.

 

Według słów Reszkego, gdy niemcy poczęli zbliżac się ku Tarczynowi, ludność opuszczała te osadę; pewna żydowska rodzina wynajęła u Reszkego furmankę parokonna, która parobek Zientara odwiózł zbiegów do Warszawy. Po dwóch tygodniach dopiero, gdy niemcy zostali odparci, Zientara powrócił do Tarczyna, ale bez koni, mówiąc, że

Za oskarżenie żandarma.

II wydział karny warszawskiego są du okręgowego rozpoznał wczoraj sprawę kupców Abe Chaimawicza i Chaima Olterlajba „oskarżonych o podanie fałszywej skargi na Pantelejme na Chowaj Bużuka, podoficera stacji Warszawa - Wiedeńska.

 

Według skargi wspomniany żandarm bez żadnego powodu zaaresztował A. i Ch. i nałożył na nich kajdany ,gdy zaś po kilkunastu godzinach zwolnił ich. okazało się, że przez ten czas rozkradziono 13.000 cegieł których wyładowania z wagonów oskarżeni pilnowali właśnie na stacji kolejowej.

Śmiertelne zatracie gazem

Sąsiedzi urządzonej dla bezdomnych żydów na Lesznie Nr 75 szkoły rzemiosł, która od kilku dni jest nieczynna, wczoraj około godz. 4 zaniepokojeni zostali tem, że gospodyni szkoły Judyta Goldblum, nie wychodziła przez cały dzień ze swego pokoju. Gdy sie tam udali, znaleźli ostygłe zwłoki Goldblumowej, która widocznie zmarła zatruta wydobywającym sie z niezamkniętego kranu gazem świetlnym. Zwłoki jej odesłano do gabinetu medycyny sądowej.

Kurjer Poranny, 21-04-2015 

Zwłoki noworodka pod łóżkiem.

W domu Nr 10 na Lesznie w mieszkaniu Leona Srajterkrafta zachorowala w nocy służąca 20-letnia Chawa Naturman. Zawezwany lekarz stwierdził bóle porodowe i przewiózł ją do przytułku położniczego. Po jej odjeździe pod łóżkiem, na którem spała —znaleziono zwłoki noworodka płci żeńskiej.

 

Kurjer Poranny, 20-04-1915