26 maja 1920

Kronika kryminalna

Berlin. (Oszustka.)

Jakaś oszustka zdobyta na urzędzie pocztowym nr. 3 przy Beudestr. w Neukolln stumarkówkę podczas zmieniania pieniędzy. Przystąpiła ona do okienka i Poprosiła urzędnika, czyby jej nie zechciał zmienić stumarkówki. Urzędnik uczynił to chętnie, dając jej za to pięć banknotów dwudziestomarkowych. Gdy kobieta chciała mleć leszcze drobniejsze, cofnął urzędnik dwudziestomarkówkę i zaczął szukać drobnych. Wówczas kobieta zabrała stumarkówkę i zmienione drobne i poszła sobie. Dopiero po pewnym czasie zauważy, urzędnik brak banknotu stumarkowego.

 

Kurjer Poznański, 03-08-1915

99 mk. za 10 fen.

Do pewnego piekarza w Bytomiu przybył razu pewnego żołnierz i prosił o sprzedaż bułek za 10 fen. Piekarz dał się nakłonić i sprzedał mu za 10 fen. bułek bez znaczka. Dowiedziała się o tem policja i piekarza stawiono przed sad, który skazał go na grzywnę i koszty. wynoszące razem 99 mk.

 

Kurjer Poznański, 03-08-1915

Napad bandytów.

Dziś około północy do chaty 47-I. Pawia Dąbrowskiego, we wsi Guraska, w gm. Wiązowna, w Pow. mińsko-mazowieckim, po wyważeniu drzwi wtargnęło 6 bandytów, którzy, grożąc nożami, zażądali od właściciela pieniędzy. Napadniety stawiał opór. Bandyci słysząc alarm sąsiadów, zadali D. nożem w brzuch cztery rany, poczem umknęli, nie zdoławszy nic zrabować.

 

Ofiarę napadu przewieziono dziś do Warszawy i umieszczono w szpitalu Przemienienia Pańskiego na Pradze. Stan ciężki.

 

Kurjer Warszawski, 31-07-1915

Rozprawa karna o obrazę czci

 

Wczoraj odbyła się w sądzie powiatowym w Josefstadt rozprawa karna przeciw członkowi wiedeńskiej rady miejskiej, P. Franciszkowi Huberowi o obrazę czci. Tło sprawy jest następujące:

            Dwaj wychodźcy galicyjscy adwokaci: dr Maryan Landau i dr Bernstein ze Lwowa jechali tramwajem elektrycznym, rozmawiając z sobą po polsku. P. Huber, który jechał w tym samym wozie uczynił głośną uwagę: Przecież to bezczelność mówić w Wiedniu po polsku! Nie słychać już prawie słowa po niemiecku!

Nożem.

W fabryce warsz. Tow. akc. „Motor” (Marszałkowska nr 23) Wiktor Karolak zadał nożem ranę w brzuch 18-l. Janowi Pieczykowi, robotnikowi (gm. Mokotów). Pogotowie przewiozło Pieczyka do szpitala Dz. Jezus. Karolaka aresztowano.

 

Kurjer Warszawski, 31-07-1915