26 września 1920

Kronika kryminalna

Średnie Łaziska w Pszczyńskiem. (Znaczna kradzież).

Do mieszkania pewnego szewca wdarli się tu przez okno złodzieje, posprzewracali wszystko, i obłowiwszy się wielką zdobycze, uszli niepoznani. Zabrali mianowicie: 2 500 marek gotówki, z czego połowa była w zlocie a połowa w papierkach. dalej 5 ubiorów (i to najlepszych), dwa palta, zegarki, pierścionki itp. — Szkoda jest bardzo znaczna, a można jej było w największej części uniknąć, gdyby się było pieniądze złożyło w banku.

 

Dziennik Śląski: przez lud-dla ludu!, 09-02-1915

Zabrze. (Wykrycie złodziei).

Pewien policyant zauważy! czterech ludzi, towarzyszących wózkowi ręcznemu. Zdawało mu się to podejrzanem, i dlatego szedł z daleka za ową grupą ludzi aż do domu, do ktorego weszli. Stwierdził potem, że na wózku było 11 kur żywych, 4 kury zabite, 3 króliki, i inny drób. Ujął tedy i aresztował trzech z owych ludzi, gdy jeden zbiegi. Towar na wózku pochodził bowiem z kradzieży.

 

Dziennik Śląski: przez lud-dla ludu!, 06-02-1915

Po walkach na Kaukazie.

Turek. - Na Ałłacha! Weźcie i mnie do Zeppelina! Życie na dole robi się zupełnie niepewne.

 

 

Mucha: szkice satyryczno-humorystyczne, 29-01/04-02-1915

Gliwice. Sąd wojenny

skazał pewnego inwalida ze Zabrza za rabunek uliczny na 5 lat domu karnego.

 

Dziennik Śląski: przez lud-dla ludu!, 06-02-1915

Kradzież w hotelu.

Zamieszkała w hotelu Europejskim żona właściciela ziemskiego Wanda Grabowska, zawiadomiła policyę iż podczas jej nieobecności z zamkniętego numeru ze szkatułki stojącej na stole skradziono 1.150 rb. gotówką.

 

Kuryer dla Wszystkich, 04-02-1915