31 października 1920

Kronika kryminalna

Na gorącym uczynku.

W domu Nr. 44 przy ul. Miłej schwytano na gorącym uczynku kradzieży 18-letniego Stanisława Gerbałowskiego.

 

Kurjer Poranny, 07-11-1914

Gliwice na Górnym Ślazku. (Rabunek.)

Na kolonii między Tworogiem a Brynkiem w nocy na niedzielę, włamało się trzech zamaskowanych rabusiów do mieszkania gospodyni Kupkowej. której maż jest chwilowo na wojnie. Rabusie, którzy snać wiedzieli dobrze, że Kupkowa sprzedała tego dnia cielę i świnię rzeźnikowi i te z tego powodu pieniądze mieć musi, zażądali pod groźbą wydania pieniędzy. Wylękniona kobieta wydała im tedy 300 marek gotówki. Oprócz tego rabusie zabrali pięć kaczek. Podobno obrabowana kobieta poznała jednego z rabusiów. mimo jego zamaskowania i doniosła o tern policji, ktora też wskazanego aresztowała.

 

Kurjer Poranny, 07-11-1914

Zrabowany szpital.

Ze Zduńskiej Woli donoszą, że tłum ubogich żydów napadł na tamtejszy szpital żydowski i zaczął rozbierać budynek drewniany na opał. Milicja tłum odpędziła.

 

Nazajutrz jednak o godzinie 6-ej rano zebrał się jeszcze większy tłum żydów, który zaczął wszystko rabować ze szpitala żydowskiego. Gdy odrywali ostatnie deski w pobliżu komina, ten się obalił na 10-letniego Chila Waksmana, który padł trupem na miejscu i na Ch. Warszawskiego, który jest ciężko ranny.

 

Mimo nieszczęśliwego wypadku, tłum w dalszym ciągu zrabował wszystko doszczętnie.

 

Kurjer Poranny, 06-11-1914

Obłąkany żołnierz zabójcą.

Onegdaj w nocy eskortowało dwóch żołnierzy na wozie szeregowca, który na polu walki dostał pomieszania zmysłów. Na rogu ul. Krakowskiej Dietlowskiej obłąkany dobył nagle rewolwer, który mu zapomniano odebrać i zastrzelił nim powożącego włościanina. Zwłoki odwieziono do zakładu medycyny sądowej.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-11-1914

Dyrekcya poczt i relegrafów w Galicyi

ogłasza, że każdemu kto doniesie O sprawcy uszkodzenia przewodu telegraficznego lub telefonicznego, albo też schwyta sprawcę uszkodzenia lub doniesie o nazwisku sprawcy wypłaci jako wynagrodzenie 400 K.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 05-11-1914