26 września 1920

Kronika kryminalna

Kradzieże.

Zamieszkały w domu Nr. 6 przy pl. Saskim Aleksander Pampik zawiadomił policję, iż Wiera Newikowa, przyszedłszy w odwiedziny, skradła mu 71 rb. Gotówką. N. do kradzieży się przyznała.

 

Z mieszkania Archaiła Hataburdy (Wronia 28a) skradziono kosztowności na sumę około 200 rb.

 

Z mieszkania Jankla Doma (Dzika 38) o g. 11 r. skradziono garderobę zimową, wartosci przeszło 200 rb.

 

Kurjer Poranny, 16-10-1914

Zamach na Anglików.

Bukareszt, 15 października (P.). — Podczas przejazdu braci Beckston, jadących automobilem razem z synem Geszowa na pogrzeb króla Karola, młodoturek, Hassan Taksin, dał do automobilu cztery wystrzały z rewolweru. Jednym wystrzałem zraniony został Noel Beckston, któremu kula przebiła płuca, zaś drugą zraniony został brat jego. Geszow ma przestrzelony kapelusz. Sprawcę zamachu aresztowano. Znaleziono przy nim paszport, wizowany w Konstantynopolu.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego, 16-10-1914

Złodzieje — „nowinkarze".

Znani z zamysłowości złodzieje kieszonkowi w Warszawie dostosowali swój proceder do obecnych warunków wojennych. Tworzą oni, „organizacyę", złożoną z 4 osób zazwyczaj, które zbierają się na ruchliwym punkcie miasta, i jeden z nich rozpoczyna głośne opowiadanie z pola bitwy, jako w rzekomo zbiegły z tej miejscowości. Gromada słuchaczów zwiększa się coraz z pośród przechodniów. Opowiadający przytacza coraz: bardziej sensacyjne rzeczy zmyślone i w kulminacyjnym punkcie, kiedy uwaga słuchaczy jest silnie pochłonięta sensacyami, „towarzysze" zaczynają operować po kieszeniach słuchaczów ze specyalną umiejętnością fachowych „doliniarzy".

 

Kuryer dla Wszystkich, 15-10-1914

Śmiała kradzież.

Do składu cygar przy ulicy Wielkiej Berlińskiej nr. 70. wpadło wczoraj wieczorem dwuch chłopaków, w wieku około lat 10, i skradli pewną ilość papierosów. Właściciel składu spostrzegł jednak kradzież i przywołał policjanta, który młodocianych opryszków dogonił i aresztował.

 

Kurjer Poznański, 16-10-1914

Najście bandytów.

Około godz. 10 wiecz. do mieszkania właściciela domu Nr. 10 przy ul. Hrubieszowskiej, weszło siedmiu nieznajomych mężczyzn, z których dwóch miało na twarzach maski. Bandyci pod groźbą rewolwerów i noży powiązali obecnych w mieszkaniu domowników, następnie przetrząsnęli mieszkanie i, zabrawszy kosztowności na sumę 881 rb. umknęli. Zanim powiązani uwolnili się z więzów i zawiadomili policję, upłynęło sporo czaru, tak, że zarządzony za rabusiami pościg niedał na razie żadnych rezultatów.

 

Kurjer Poranny, 15-10-1914