5 sierpnia 1920

Kronika kryminalna

(sw) Malbork. (Zakłuty na śmierć.)

U pewnego mistrza rzeźnickiego znajdowali się w kwaterze podoficer huzarów Engel i podoficer rezerwy Mickley Kiedy jeden z nich miał kwaterę opuścić, pokłócili się obaj i pobili. Engel dobył pałasza i pchnął nim kolegę swego w brzuch tak, że koniec pałasza wyszedł plecami. Bezprzytomnego M. przywieziono do lazaretu garnizonowego, gdzie krótko potem umarł Engla osadzono we więc zieniu.

 

Kurjer Poznański, 29-09-1914

(sw) Kwidzyn. (Bezczelna kradzież.)

Do kantoru firmy Alfred Muller włamali się nocą złodzieja a wywlókłszy przez rozbite okno ciężką szafę żelazną na wózek ręczny, wywieźli ja w pole i tam skradzioną z piły siekierą rozbili. Rabusiom wpadło w ręce tylko 173 mk. drobnych pieniędzy. Pieniądze główne zabrał książkowy do mieszkania. Papierów wartościowych nie tknęli. Szatr jest zupełnie rozbitą. Policja jest na tropie złodziei.

 

Kurjer Poznański, 29-09-1914

Sądy wojskowe i doraźne.

(ws) Jak wiadomo, obowiązuje od 1 lipca b. r. przy sądach wojskowych postępowanie ustne z dopuszczeniem adwokatów w charakterze obrońców. Z powodu stanu wojennego osoby cywilne w niektórych sprawach karnych podlegają sądowi wojskowemu i to nawet doraźnemu. Ze sfer obrońców wojskowych dowiadujemy się, że sądy wojskowe funkcyonują nader sprawnie i że sędziowie wojskowi (ławnicy) przy pomocy fachowych audytorów-kierowników rozpraw, okazują bardzo jasny sąd a rozstrzygnięcia są nader sprawiedliwe i trafne.

Racibórz., (Mężobójstwo.)

Gwałtowna śmiercią z ręki własnej żony zginął gospodarz Toska Krzyżowa pod Raciborzem. Pożycie małżeńskie Toski nie było najlepszem. Żona urządzała mu często sceny i awantury z powodu zazdrości. W czasie takiej sprzeczki zazdrosna żona uderzyła siekierą swego męża i zadała mu cios śmiertelny poczem dobiła go grabem drzewem i butelką. Pomagał jej w tem jej ojciec, 70-letni starzec Skatuła. Po spełnipnej zbrodni udała się morderczyni do kościoła i ubrała się w nakrycie ołtarza i położyła się na stopniach ołtarza. Z trudem zdołano morderczynię stamtąd odprowadzić do więzienia śledczego. Wykazało się, że Toskowa cierpi na pomieszanie zmysłów, wskutek czego umieszczono ją w zakładzie dla umysłowo chorych w Rybniku. Według orzeczenia lekarzy chora jest nieuleczalną i zawieziono ją do zakładu w Lublińcu. Do odpowiedzialności za zbrodnię mógł być pociagnięty jej ojciec. Skatuła, ten jednakże zmarł w tych dniach we więzieniu śledczem.

 

Kurjer Poznański, 27-09-1914

Podrzucone zwłoki.

W podwórzu domu Nr. 7 na Nowym Świecie, pomiędzy stertami cegieł, stróż miejscowy Jan Dubelecki, znalazł podrzucone zwłoki kilkudniowego niemowlęcia płci męskiej; odesłano je do prodektorjum.

 

Kurjer Poranny, 26-09-1914