13 grudnia 1919

Kronika kryminalna

NAPAD NA SĘDZIEGO W ŻYWCU.

Niejaki Jan Miodosk i, niegdyś krawiec, a obecnie skrajny agitator, został przez sąd powiatowy w Żywcu za pobicie i obrazę urzędnika miejscowej Kasy chorych, Serkowskiego, i Z a obrazę armii polskiej na 6 tygodni aresztu skazany. Miodoski zgłosił przeciw wyrokowi odwołanie do sądu okręgowego w Wadowicach, a nie-zależnie od tego wymierzył sobie »sprawiedliwość« na sędzim, który wydał nań wyrok. Mianowicie napadł na niego w biały dzień na rynku i obił dotkliwie, wśród miotania obelżywych wyzwisk. Gdy po wydaniu rozkazu aresztowania przybyli do niego żandarmi, Miodoski stawił tak silny opór, że ledwie 7 żandarmów i 2 policyantów zdołało go ubezwładnić i odprowadzić do aresztu.

 

Gwiazda Cieszyńska, 25-11-1919

Wykrycie wielkich magazynów cukru.

W mieszkaniu paskarza znaleziono1000 kg. cukru.

KRAKOW—W tych dniach zawiadomiono Urząd walki z lichwą, że u pewnego kupca na Kazimierzu mają znajdować się wielkie zapasy kostkowego i grysikowego cukru. Policja udała się na miejsce wskazane i w mieszkaniu przy ul. Miodowej 10, należącego do Nathan Loenwenberga, pochodzącego z Koszyc w Kongresowce, w bocznej komorze 4 tysiące klg. cukru białego i w kostkach. Towar był posegregowany.

Śmiała kradzież.

Nieznani sprawcy zakradli się do zabudowań buty Barbara przy ul. Ciemnej i uprowadzili świnię oraz 6 kur.

 

Przy tejże ulicy w sąsiedniej posesji p. Dabiocha świnię natychmiast zabito, a wnętrzności pozostawiono na miejscu. Na ulicy znaleziono również łebki kurze.

 

Kurjer Częstochowski, 25-11-1919

Śmiały rabunek.

LWOW — Kilku bandytów ubranych w mundury wojskowe weszli wczoraj wieczorem de mieszkania właściciela domu przy ul. Domsa Kesslara i pod groźbą rewolwerów zażądało oddania pieniędzy.

 

Żona p. Kesslera, mając rewolwer przy skroni, musiała oddać pieniądze. —Bandyci zabrali gotówkę około 70000 koron i biżuterję, wartości kilkunastu tysięcy koron, poczym najspokojniej odeszli. Bandytów nie wyśledzono.

 

Kurjer Częstochowski, 25-11-1919

Włamanie, którego nie było.

Wczoraj zawiadomił dyrekcye policyi Susche Blaugrund, że do jego sklepu przy ul. Dietla 58 w dniu 19 b. m. wiedzy godz. 6 a 9 wieczorem włamano się i skradziono mu towarów za 61.000 K. Wydelegowane na miejsce włamania organa policyjne przeprowadziły śledztwo, które stwierdziło brak śladów włamania, wobec czego nasuwa sit podejrzenie, te włamanie zostało oflagowane.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22-11-1919