13 grudnia 1919

Kronika kryminalna

Śmierć przy kradzieży węgla.

Z Rzeszowa donoszą: Przejmują wypadek zdarzył się w nocy z niedzieli na poniedziałek na stacyi w Rzeszowie. Z ambulansu pocztowego pociągu nr 23N, idącego ze Lwowa do Cieszyna, wyskoczyło dwóch funkcyonaryuszy i korzystając z ciemności, chcieli się zaopatrzyć w węgiel z jednego ze stojących na bocznej linii wagonów. Jeden zrzucał węgiel z wagonu, drugi zaś zbierał go z ziemi. Niespodziewanie ów człowiek na wierzchu wagonu zrzucił ogromny kawał węgla i trafił w skroń swego towarzysza, kładąc go trupem na miejscu. Zwłoki nieszczęśliwego przeniesiono na stacyę, lecz usiłowania lekarza celem przywrócenia mu życia nie odniosły skutku.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22-11-1919

Trup noworodka.

W zaroślach parku Kilińskiego znaleziono onegdaj zwłoki noworodka płci męskiej. Po komisyjnych oględzinach zwłoki odstawiono do zakładu medycyny sądowej, wytropienie sprawcy powierzono organom policyjnym.

 

Kurjer Lwowski, 22-11-1919

Bytom. Za fałszowanie pieniędzy papierowych

skazał sąd przysięgłych ślusarza Wlhelma Janika z Chorzowa na rok i 3 miesiące więzienia. Sprawę tę już raz sądzono, ale zdawało się wówczas. że J. nie jest cackiem w porządku w umyśle. więc go poddano zbadaniu. Znawca orzekł teraz, że J. jest umysłowo mniej-wartościowy, ale że wiedział dobrze, co robi. Przysięgli przyznali mu okoliczności łagodzące.

 

Dziennik Śląski, 22-11-1919

Walka z lichwą i wyzyskiem.

»Deutsche Wirtschaftskorrespondenz” donosi, że w Opolu utworzono osobna komisyę do zwalczania lichwiarzy i paskarzy. Do komisyj tej należą przedstawiciele władz państwowych, urzędnicy z katowickiej dyrekcyj kolejowej. urzędnicy z naczelnej dyrekcyi pocztowej i zastępca prokuratora. Komisya ta zamierza podjąć walkę z lichwiarzami, ażeby nie sprzedawali towarów potrzeby codziennej po cenach tak bezwstydnych jak dotąd. Pozatem komisya ta zamierza usunąć handel pokątny.

 

Dziennik Śląski, 22-11-1919

Katowice. (Napad).

Pewien budowniczy jechał stad do fliszowie z pieniedzmi, aby wypłacić robotników. Na drodze z Katowic do Wilhelminy został napadniety przez nieznanych sprawców, którzy strzelali. Konie sie spłoszyły i uciekły; i powróciły szcześliwie z pieniędzmi do Katowic. —Wyznaczono 5000 mk. nagrody za wykrycie bandytów, którzy tego napadu dokonali.

 

Dziennik Śląski, 22-11-1919