17 maja 1922

Kronika kryminalna

Schwytany bandyta.

Około południa przy III moście od strony Pragi aresztowano jakiegoś śpiesznie biegnącego osobnika, który na widok zbliżającego się doń policjanta wrzuci! do Wisły trzymany w ręku brauning. Jak się następnie okazało, osobnik ten mieszkający przy ul. Czerwonego Krzyża Nr 3 Władysław Chrapkowski, w towarzystwie nieujawnionego dotychczas bandyty w pobliżu Wawra napadli na Augusta Dynię, któremu pod groźbą rewolwerów zabrali 50 rb. gotówką. Ograbiony zaalarmował mieszkańców Gocławka, którzy zarządzili za bandytami pościg. Jednemu z bandytów udało się ukryć, drugiego zaś, jakeśmy na wstępie zaznaczyli, schwytano kolo III-go mostu.

 

Kurjer Poranny, 09-07-1914

Obławy policyjne.

Podczas obławy nocnej zarządzonej przez policję w obrębie 7, 9 i 12 cyrkułów aresztowano 107 podejrzanych osób.

 

Wczoraj nad ranem Policja dokonała obławy w Alejach Ujazdowskich, gdzie aresztowano około 130 osób, z których większość spała na ławkach. Przez dzień wczorajszy policja śledcza zajęta była sprawdzaniom tożsamości aresztowanych.

 

Kurjer Poranny, 09-07-1914

Brudna sprawa.

Wczoraj zapadł po pięciodniowych rozprawach w Bytomiu przed Izba karną po zniesieniu pierwszego, ponowny wyrok w głośnej sprawie żyda Samuela Lubelskiego, oskarżonego o handel żywym towarem, rajfurstwo i przekupstwo; bliżej informuje o tem poniższa wiadomość:

 

Bytom, 3. lipca. Wczoraj po ukończeniu postępowania dowodowego prokurator Tzscheutschler wygłosił dwugodzinne plaidoyer, w którem oświadczył, że oskarżenie o handel żywym towarem nie da się podtrzymać. Natomiast w całej pełni udowodniono Lubelskiemu, że przeprowadzał do Argientyny dziewczyny, które wiedziały, że udają się tam do domów publicznych, i z tego robił proceder.

Grabierz w przytułku.

W przytułku noclegowym przy ul. Bonifraterskiej jakiś mężczyzna wraz z kobietą obezwładnili przybyłą tam na nocleg Justyno Bąk, zakneblowali jej usta, zabrali tłomoczek z rzeczami wartości około 10 rb. i umknęli.

 

Kurjer Poranny, 09-07-1914

Fałszywa hrabianka.

Berlin, 8 lipca. Władze kryminalne położyły w tych dniach kres karierze pewnej młodej awanturnicy, córki biednego krawca, która oddana w młodości do domu poprawy, po opuszczeniu zakładu powoli nawiązała stosunki z różnymi arystokratami i żyła z ich wsparć, aż zebrała majątek milionowy. Przez wiele lat żyła na wysokiej stopie i jako hrabina i milionerka aż do niedawna jeszcze odgrywała pewną rolę wśród bogatej arystokracji niemieckiej. Oszustka, która żyła pod przybranemi nazwiskami hrabiny Zichy i hrabiny Odescalchi, w rzeczywistości jest 26-letnią Gertrudą Kampmann, córką krawca z Berlina i obecnie znajduje się w więzieniu śledczem w Karlsruhe.