21 sierpnia 1919

Kronika kryminalna

Wyrok śmierci na morderczynię.

Lwów (PAT). Przez dwa dni toczyła się tutaj rozprawa o zamordowanie stróżowej Cześnikównej. Została ona zastrzelona przez dwie siostry Adelę i Malwinę Suppan. Po rozprawie trybunał zasądził na karę śmierci Adelę Suppan, która strzeliła z rewolweru dużego kalibru do Cześnikównej; natomiast siostrę jej Malwinę uwolnił od winy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 19-08-1919

Dobrze im się stało!

Przed miesiącem doniosły pisma miejscowe o aresztowaniu spedytora W. Arma z Witkowie na Morawach, który samochodem przemycał towary do Cieszyna, nie płacąc żadnego cła. Arm zapłacił wówczas 25 tysięcy koron kary, co go jednak nie odstraszyło do dalszego przemycania. W tych dniach bowiem straż skarbowa przyłapała dwa samochody, na których Arm wraz z cieszyńskim kupcem Zygfrydem Zuckermandlem przemycał zapałki do Cieszyna. Tym razem władze skazały Anna na 52.000 K grzywny, a spólnika jego Zuckermandla na 33.000 K.

 

Gwiazdka Cieszyńska, 19-08-1919

Z Wielkich Kończyc. Nieudana kradzież.

Dnia 5. b. m. w jasny dzień weszli oknem złodzieje do domu Maryi Standzlowej w czasie, kiedy wszyscy mieszkańcy domu byli w polu przy żniwie, i zabrali do swych plecaków ubrania, obuwie, coś chleba, do koszyka zaś króliki. Spostrzeżono ich odchodzących od domu. Zaalarmowano żandarmów i ludzi na polach w pobliżu pracujących i ujęto dwóch złodziei. Poszkodowana otrzymała z powrotem wszystkie swoje rzeczy. Jeden ze złodziei to dopiero wyrostek, drugi zaś silny młodzian z Frysztatu.

Z Niemieckiej Lutyni.

W naszej gminie grasuje jakaś banda złodziei, która dotychczas wyrządziła ludziom dużo szkody. Niedawno temu przyszło trzech bandytów do domu p. Hermana na pograniczu pruskiem, zapukali na drzwi, oświadczając, że idą przechować spirytus. ---Wszedłszy do domu, rozmawiali zrazu poważnie, następnie jednakże zażądali pieniędzy. Hermanowie, którzy się nie mogli bronić, ani wołać o pomoc, gdyż okolica jest bezludna, ponieśli wielką szkodę, gdyż bandyci zabrali 4000 K. Nadto zażądali 200 litrów spirytusu, który miał być rzekomo gdzieś ukryty. Przeszukali cały dom, nie znalazłszy upragnionego trunku, zabrali broń, a synowi nowuteńki łańcuszek od zegarka i znikli. Kilka dni później wkradli się dotąd niewyśledzeni złodzieje do domu p. Kupki, piekarza w Polskiej Lutyni i zrabowali przeszło 1000 K. Kiedyż skończą się te napady i rabunki? Co robi żandarmerya?

 

Gwiazdka Cieszyńska, 19-08-1919

Marklowice w Rybnickiem. (Zamach na probostwo).

W sprawie zamachu na probostwo podają gazety niemieckie jeszcze następujące szczegóły: Zamach wykonano w sobotę wieczorem około godziny 11-ej. Pod okno sali gościnnej podłożono bombę, którą doprowadzono do eksplozyi. Skutek byt straszny. Codopiero przed kilku laty zbudowane probostwo zostało zniszczone zupełnie. Wszystkie okna i drzwi a również meble są podruzgotane. Nawet kościół, jakoteż domy sąsiednie ucierpiały poważnie. Ks. prob. Schubert uszedł cało, natomiast gospodyni jego została poważnie okaleczoną. Sprawców zamachu nie zdołano dotychczas wyśledzić.

 

Dziennik Śląski, 19-08-1919