25 stycznia 1920

Kronika kryminalna

Kradzież koni.

— U Michała Muchotko, mieszkańca wsi Orzechowo, gminy Wyszki. pow. Bielskiego skradziono konia wartości 6000 mk.

- U Jana Zadykowlcza, mieszkańca Krynicy gminy Zabłudowsk. skradziono krowę wartości 6503 mk. i byczka wartości 1500 mk.

Świętokradztwo w Gródku Jagiellońskim.

Ze Lwowa telefonują (0): Wczorajszej nocy nieznani sprawcy zakradli się do kościoła parafialnego w Gródku Jagiellońskim i skradli z wielkiego ołtarza 2 puszki złote ze sakramentami. Sprawcy zbiegli i dotąd ich nie ujęto.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 18-12-1919

Nieudana kradzież.

Inżynierowi Janowi Domaszewskiemu, zamieszkałemu przy ul. Potockiego l. 27., skradziono przedwczoraj wieczór z kasy 30.000 kor. Kradzieży dopuścił się służący, Rusin, Jan Romanik, który wzięty w krzyżowe pytania przez organa policyjne po 5-godzinnem przesłuchaniu przyznał się w końcu i wskazał miejsca, w których łup schował. Odebrane pieniądze oddano poszkodowanemu, a Romanika zamknięto w aresztach.

 

Kurjer Lwowski, 18-12-1919

Bandyci rabują.

Niedawno uzbrojona banda dokonała wieczorem napadu na majątek Zawalów w gminie Miączyn w powiecie Tomaszowskim. W trakcie napadu poznano dowódcę bandy niejakiego Antonego Pawłowskiego z Grabowca i jego pomocnika Gierczala z gminy Jarosławie. O napadzie i poznanych osobnikach zameldowano właściwej władzy, spodziewając się, iż bandyci dostaną się w ręce sprawiedliwości. Upłynęło kijka tygodni banda opryszków wzrosła znacznie i liczy obecnie od trzydziestu do czterdziestu osób, przebywających w powiatach Tomaszowskim, Hrubieszowskim i Zamojskim dokonywując z bronią w ręku licznych grabieży i napadów i terroryzując mieszkańców.

Świętochłowice w Bytomskiem. Trzech bandytów

napadło na gospodarza Bialasa: jeden Przytrzymywał gospodarza a dwaj inni zrabowali tymczasem 4000 mk. z mieszkania i uciekli. Pan Bialas tymczasem wydarł broń swemu przeciwnikowi i strzelił za uciekającym, raniąc go bardzo ciężko. Młodego bandytę, pochodzącego ze Załęża, umieszczono w lazarecie.

 

Dziennik Śląski, 18-12-1919