23 października 1920

Z niedzieli.

Przez cały dzień wczorajszy panował dokuczliwy upał, prawdziwie lipcowy. Poweitrze było duszne i gorące. Na widnokręgu od rana przewalały się chmury, które popołudniu około godz. 5 spuściły jeszcze, orzeźwaijący znacznie atmosferę. Krople deszczu, odświeżyły zieleń, która nabrała soczystej barwy, a przedewszyskiem zrosiły zeschniętę ziemię tę drogą żywicielkę ludności i miast.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 10-07-1917