29 października 1920

Upalna jesień.

Po prawdziwych orgiach upałów lata, przyszła upalna jesień. Po kilku filiach chłodnych i pochmurnych z początkiem sezonu, które wróżyły wczesną zimną jesień, nastał szereg upalnych dni. Od wczesnego ranka z jasnego błękitu przyświeca słońce, rzucając na ziemię żar swych promieni. W rozpylonem słońcem powietrzu fruwają, białe nitki, które czepiają, się drzew i ludzi, lśnią i migocą srebrem w słońcu i zdradzają niedyskretnie spóźniony wiek lata.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22-09-1917