31 października 1920

Wiosna w grudniu

Dziwnie poczyna sobie z nami nadchodząca zima. Po szeregu dni niebywałych wichrów przeplatanych zimnym deszczem i śniegiem spodzie waliśmy się bezpośredniego nastania mrozów. Tymczasem nadeszły dnie piękne, spokojne i cieple, przypominające zupełnie kwietniową aurę. Kasztany przy gościńcach za m iastem wypuściły młode lśniące sokiem pąki, na łąkach pojawiają się tu i ówdzie pierwiosnki. Przepowiadano, że tegoroczna zima będzie rychłą i mroźną. Dzięki Bogu, pierwsza część tej przepowiedni nie sprawdza się — być może, że i druga jej część nie spełni się z całą ścisłością. Byłoby to bardzo pożądanem dla nieszczęśliwej ludności, pozbawionej dziś w większej części węgla, obuwia i ciepłego odzienia. Może niabo okaże się dla nich litościwszem niż różne komitety, centrale, od których, daremnie ratunku wyglądają.!
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 2-12-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.