30 września 1920

MGŁA

Po słonecznej, przedwiosennej aurze, jaką cieszyliśmy się przez kilka dni nastąpiła znowu zmiana na gorsze.
Gęsta i niezdrowa mgła przez cały dzień spowija mokrym całunem gmachy i domy. Ta codzienna mgła obniżyła temperaturę, tak, że ranki i wieczory znów bywają mroźne; okiście szronu pokryły drzewa i krzewy, jakby kryształami lodu, zapowiadają nowe mrozy i śniegi i powrót zimy.
Można też rzeczywiście liczyć się z powrotem zimy. Pisma szwajcarskie donoszą, że przez północną Amerykę idzie fala mrozu, więc i w Europie należy jej wkrótce oczekiwać.


Do tego doświadczenia ostatnich lat wykazują stałe opóźnianie się u nas zimy. O jej zaostrzaniu się zaś w naszej strefie szerzej rozwodzono się w ostatnich czasach, przytaczając szereg argumentów, między innymi, w pierwszej linii; stałe odchylanie się odnogi Golfstromu, sięgającej ku Europie.
Należy też przypomnieć, że tego lata stacye meteorologiczne, zwracały uwagę na nader silne maximum plam słonecznych i zapowiadały, że w związku z ich obfitością i wielkością należy się spodziewać bardzo ostrej zimy.
Będziemy zatem mieli sposobność sprawdzenia, czy hipoteza była prawdziwą — aczkolwiek ze względów praktycznych należałoby sobie życzyć, aby się okazała — najzupełniej mylną.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 6-02-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.