15 października 1919

Pogoda

Ulewny deszcz.

Wczoraj popołudniu przed g. 4 spadł ulewny deszcz z chwilowym gradem, po którym oziębiła się temperatura, dochodząca w południu do 10 stopni R.

 

Kurjer Lwowski, 08-03-1919

Śnieżycą i topieją

żegna się dogorywający marzec oddając berło władzy w atmosferze swemu kwietnemu następcy. Na błotnistem topnieje opadający całun śnieżny, przemieniając się w oceany bajor i bagnisk. Tegoroczny marzec z uporczywą pedantoryą starał się nas przekonać o prawdziwości ludowego przysłowia: „w marcu — jak w garcu". Po długim szeregu pogodnych i zadziwiająco ciepłych dni w pierwszej swej połowie, przyniósł nam w ubiegłym tygodniu istny kalejdoskop: zamieci śnieżnych, roztopów, krótkotrwałych przymrozków, gołoledzi i deszczów, aby po nowym kaprysie dwudniowej pogody utonąć znowu w śnieżnej topieli. Przyzwyczajeni do ustawicznych zmian atmosferycznych w marcu, z rezygnacyą oczekujemy, co nam przyniesie równie zwodniczy — według prognozy ludowej — jego następca: kwiecień-plecień.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-04-1919

W przeddzień wiosny.

Marzec jest dla proroka miesiącem zdradliwym i przekornym, niemal jak kobieta. Oto bowiem niedawno stwierdziliśmy, jest wilgotny — a tu, jak na złość, odrazo wypogodził się i wiosennym, cudnym słońcem patrzy nam w oczy.

 

Złośliwość tę chętnie mu więc darujemy ze względu na ten czar budzącej się z zimowego letargu ziemi, który napełnia rozkoszą serca synów ziemi.

Wiosna

rozpoczęta się u nas duła 21. marca, ale nic po wiosennemu. gdyż spadły dosyć obfite śniegi. Ale trzeba mieć cierpliwość, bo wiosna prawdziwa przyjdzie: taksamo trzeba mieć cierpliwość co do połączenia Sląska Górnego z Polską, bo i to przyjdzie. Prawda, że chłód i głód są nam nieprzyjemne — ale cóż robić? Przez niecierpliwość nie przyspieszymy ani wiosny ani Polski. Więc miejmy cierpliwość i nadzieję!

 

Dziennik Śląski, 25-03-1919

Śnieżyca.

Po kilkudniowych silniejszych mrozach przyszła śnieżyca. Od czwartku wieczora padał niemal nieustannie do wczoraj wieczora drobny śnieg, przy silnym chwilami i mroźnym wietrze. Miasto okryło się grubą warstwą śniegu, który zakrył brudne bruki i kupy śmiecia, nagromadzone w wielkiej ilości na ulicach i placach śródmieścia.

 

Kurjer Lwowski, 08-02-1919