20 sierpnia 1919

Pogoda

W przeddzień wiosny.

Marzec jest dla proroka miesiącem zdradliwym i przekornym, niemal jak kobieta. Oto bowiem niedawno stwierdziliśmy, jest wilgotny — a tu, jak na złość, odrazo wypogodził się i wiosennym, cudnym słońcem patrzy nam w oczy.

 

Złośliwość tę chętnie mu więc darujemy ze względu na ten czar budzącej się z zimowego letargu ziemi, który napełnia rozkoszą serca synów ziemi.

Śnieżyca.

Po kilkudniowych silniejszych mrozach przyszła śnieżyca. Od czwartku wieczora padał niemal nieustannie do wczoraj wieczora drobny śnieg, przy silnym chwilami i mroźnym wietrze. Miasto okryło się grubą warstwą śniegu, który zakrył brudne bruki i kupy śmiecia, nagromadzone w wielkiej ilości na ulicach i placach śródmieścia.

 

Kurjer Lwowski, 08-02-1919

Jesień.

Mamy jesień — nietylko kalendarzową, ale rzeczywistą chłodną, słotną jesień. Mroźne ranki, dachy domów i parkany pokryte szronem o świcie świadczą, że z latem należy się pożegnać, jak z zarekwirowanym rondlem lub samowarem. Ho, ho! Lato prędko nie wróci!

 

Dnia 23 b. m. o godz. 10 m. 15 rano słońce przeszło ekliptykę w znaku Wagi i od tej chwili rozpoczęła się jesień astronomiczna.

Z niedzieli.

Zima, ta siostrzyca twardej niedoli wojennej, rozgościła się już u nas na dobre. Śnieg grubą warstwą obielił ulice, dachy i drzewa. Przepięknie wyglądają w tej śnieżnej szacie planty, gdzie drzewa i krzewy okryły się dużą okiścią śniegu. Przez cały wczorajszy dzień śnieg prószył prawie bez przerwy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 03-12-1918

Szron we wrześniu.

W ubiegłym tygodniu ranki na wsiach bywały tak już chłodne, że na dachach rano ukazywał się szron dość gęsty i biały, jak śnieg.

 

Nowa Gazeta, 17-09-1918