31 października 1920

Pogoda

Po burzy.

Wczorajsza burza nie trwała długo. Spadła o godzinie pół do 4, deszcz lał jakie 20 minut, potem z przerwami padało jeszcze do godziny pół do 5. I na tem koniec. Zdaje się, że znów będziemy mieli upały nieznośne, jak dawniej.

 

Kurjer Poznański, 21-07-1917

Niezwykłe zjawisko

Z Gałkówka (stacya dz. Żel. Łódzkiej) donoszą:

W piątek, dnia 29 z. m. o godz 9 m. 55 wieczorem na południowej stronie nieba przy pięknej pogodzie ukazał się niezwykle wielki meteor. Odległość meteoru od poziomu wynosiła około jednej czwartej wysokości, jaką w tej samej chwili zajmował księżyc, od którego meteor znajdował się w odległości mniej więcej 12° na południe.

Zjawisko przypominało

Deszcz

Wczoraj koło godz. 5 po południu spadł krótkotrwały, ale ożywczy i tak upragniony deszcz. Skropił ulice i bruki krakowskie i odświeżył powietrze. W godzinę później lekki wiatr rozwiał z horyzontu chmury i odsłonił chylące się ku zachodowi słońce.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 4-07-1917

Z niedzieli.

Przez cały dzień wczorajszy panował dokuczliwy upał, prawdziwie lipcowy. Poweitrze było duszne i gorące. Na widnokręgu od rana przewalały się chmury, które popołudniu około godz. 5 spuściły jeszcze, orzeźwaijący znacznie atmosferę. Krople deszczu, odświeżyły zieleń, która nabrała soczystej barwy, a przedewszyskiem zrosiły zeschniętę ziemię tę drogą żywicielkę ludności i miast.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 10-07-1917

Żywiołowa burza

W nocy z dnia 23 na 24 przeciągnęła nad Samborem straszna burza. Wśród strasznych piorunów spadł obfity deszcz. W okolicy pozabijał piorun chłopa, kilkoro dzieci, kilka koni, znajdujących się na pastwisku. Nadto wywołał kilka pożarów, które deszcz sam zagasił.

Ilustrowany Kurjer Codzienny, 1 lipca 1917