6 grudnia 1919

Sport

Cracovia-Pogoń 4:1 (3:0).

Przebieg zawodów nie odpowiedział oczekiwaniom. Cracovia grała poniżej swej klasy, a według orzeczenia jednego z młodszych obywateli Zwierzyńca „jałowo". Pogoń nadrabiała swe braki techniczno siłą, przedewszystkiem dużą ruchliwością. Z rozpoczęciem gry atakowała Cracovia, — obydwie drużyny walczyły zrazu o pierwszeństwo, by zapisać jaknajwiększą ilość faulów na swój rachunek, których niewielka nadwyżka przypadła na rzecz gości lwowskich. W trzydzietsej minucie pada pierwszy goal strzelony przez Kałużę.

Wisła — Pogoń 2:0 (1:0).

Uwagi nasze co do wartości i poziomu gry lwowskiej Pogoni znalazły dosadne uzasadnienie w jej ostatnich spotkaniach. Wyjątkowo dobra i wybitnie szczęśliwa gra Pogoni przeciw Cracovi we Lwowie nie usprawiedliwiała jeszcze do wysunięcia lwowskiej drużyny na czoło footbalu polskiego.

Reprezentecya Austryi zwycięża drużyną Wągier 2:0.

Przeszło 20 tysięcy widzów zgromadziło się na boisku Wacu, by wreszcie po długiej przerwie radować się zwycięstwem swej drużyny. Drużyna Austrgi składała się z 9 graczy Rapidu, Brandweinera (Wac) w bramce i Popowicza (amatorzy) w obronie. Z recenzyi wiedeńskich dzienników wynika, że Węgrzy nie grali tak źle, by zasłużyli na przegraną - wybitną rolę grało tu zdaje się szczęście.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 09-10-1919

Makkabi —Czarni (?) 7:0.

Nie wiemy faktycznie jaki wydać sąd o tem spotkaniu. Zapowiadano bowiem przyjazd drużyny Czarnych, która przegrała ostatnio we Lwowie w spotkaniu z Makkabią a na boisku tej ostatniej graczy Czarnych nie widzieliśmy. Przyjechało wprawdzie jedenastu graczy ze Lwowa, którzy co prawda przez 90 minut „uganiali" na „udeptanej ziemi" i „podbijali" piłkę na wsze strony, nie dziwiąc się nawet, że nie idzie ona w kierunku, w którymby „gracze" lwowscy pragnęli. Makkabi grała poniżej swej klasy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 09-10-1919

Team Łodzi bije Pogoń lwowską 3:2.

Wycieczka Pogoni do Krakowa i Łodzi nie przyniosła wawrzynów obecnej faworytce Lwowa. Nierozegrana z tut. Makkabią i porażka w Łodzi osłabiły bardzo silnie stanowisko Pogoni w footbalu polskim.

 

Pogoń grała wprawdzie w Łodzi bez swego bramkarza, lecz to przecież, nie miało faktycznego wpływu na grę pomocy i ataku, ataku posiadającego w swym składzie, zdaniem sprawozdawcy „Gazety Wiecz." „najlepszych napastników w państwie".