21 listopada 1917

Sport

Doroczne zawody „Polonia" - „Niemcy".

Powyższy mecz z liczby kilkudzieskciu rozgrywanych corocznie w Warszawie, jest nietylko najbardziej zaciętym, ale bez wątpienia najbardziej roznamiętnia naszą publiczność. W roku zeszłym spotkania tego „Polonia" wyszła zwycięzko w stosunku 3 : 1 mimo to, drużyna garnizonowego „Niemieckiego Związku Sportowego", należy nawet na europejskie stosunki do silnych drużyn i posiada kilku słynnych jeszcze przed wojną — footballistów niemieckich. Wprawdzie „Polonia" zrobiła ogromny krok naprzód, ale i drużyna „Niemieckiego Związku Sportowego" dobrała sobie kilku pierwszorzędnych graczy między innymi ze znalkomitej „Hancy". Na razie trudno przewidzi to z niedzielnych zawodów wyjdzie zwycięzko.

 

Nowa Gazeta, 10-11-1917

Ze sportu.

W ubiegła niedzielę odbyły się na boisku przy bramie Wildeckiej zawody w grę piłką nożna między pierwszemi drużynami Klubów Sportowych „Unii" i „Posnania". Rezultat zawodów 5 : 1 na korzyść „Unji”. Sędziował bardzo umiejętnie p. Tomaszewski z „Warty".

 

Kurjer Poznański, 06-11-1917

Rekord sportowy.

Pisma warszawskie notuję, że na konkursie sportowym politechniki w Warszawie rzucił p. Zóltowski oszczepem na 46 m. 76 cm., przez co osięgnal rekord wszechpolski.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-11-1917

Ze sportu.

Niedzielne zawody w piłkę nożna, rozegrane w Ostrowie między pierwszemi drożynami klubów sportowych „Warta". Poznań a „Ostrovia", Ostrów zakończyły się rezultatem 2:0 na korzyść „Warty".

 

Kurjer Poznański, 06-11-1917

Cracovia—Pogoń.

Jak dowiadujemy się, na mecz Cracovia—Pogoa ta ostatnia wystawiła drużynę, złożoną wyłącznie s Polaków, żona jej plus trzeba zapisać. Porażka 5 :1 zmniejsza przeto swoje znaczenie, z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że również Cracovia nie grała tak, jak to widzieliśmy na innych meczach. Interwencya sędziego, który podobno mial być obcy (dlaczego?) stosownie do zastrzeżenia klubu lwowskiego, nie mogła nic zmienić, bo do ostatnich minut sędzia krakowski nie mial potrzeby do żadnej poważniejszej interwencyi, zachowując zupełną bezstronność. Ostatnie minuty nie mogły odegrać żadnej roli, a w ciągu nich nastąpiły wykluczenia z gry, które były zbyteczne wobec bezwzlędnej przewagi Cracovii.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 27-10-1917