20 stycznia 1920

Sport

Donoszą z Paryża, że impresario Cochran, który ma zamiar urządzić match bokserski między Dempseyem a Carpentierem, ofiaruje Dempseyowl horendalną sumę 300 tysięcy dolarów, czyli 45 milionów koron.

Ponieważ walka przeciętnie nie trwa dłużej niż 15 minut, więc zwycięzca otrzyma za sekundę walki 50 tysięcy koron. Piękny zarobek, niema co mówić. Niech żyje silna pięść!

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-01-1920

Znaczną tę sumę zarobił nie żaden miliarder, albo paskarz, podpisujący przekazy, tylko mistrz boxu Francuz Carpentier w walce przeciw Anglikowi Becketowi. Nagroda wynosiła 220.000 franków, a ponieważ walka trwała 74 sekundy, więc na sekundę wypada 3000 franków, co na austryacką, pożar się Boże, walutę czyni 30.000 K.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 20-12-1919

Uwagi nasze co do wartości i poziomu gry lwowskiej Pogoni znalazły dosadne uzasadnienie w jej ostatnich spotkaniach. Wyjątkowo dobra i wybitnie szczęśliwa gra Pogoni przeciw Cracovi we Lwowie nie usprawiedliwiała jeszcze do wysunięcia lwowskiej drużyny na czoło footbalu polskiego.

Przebieg zawodów nie odpowiedział oczekiwaniom. Cracovia grała poniżej swej klasy, a według orzeczenia jednego z młodszych obywateli Zwierzyńca „jałowo". Pogoń nadrabiała swe braki techniczno siłą, przedewszystkiem dużą ruchliwością. Z rozpoczęciem gry atakowała Cracovia, — obydwie drużyny walczyły zrazu o pierwszeństwo, by zapisać jaknajwiększą ilość faulów na swój rachunek, których niewielka nadwyżka przypadła na rzecz gości lwowskich. W trzydzietsej minucie pada pierwszy goal strzelony przez Kałużę.

Nie wiemy faktycznie jaki wydać sąd o tem spotkaniu. Zapowiadano bowiem przyjazd drużyny Czarnych, która przegrała ostatnio we Lwowie w spotkaniu z Makkabią a na boisku tej ostatniej graczy Czarnych nie widzieliśmy. Przyjechało wprawdzie jedenastu graczy ze Lwowa, którzy co prawda przez 90 minut „uganiali" na „udeptanej ziemi" i „podbijali" piłkę na wsze strony, nie dziwiąc się nawet, że nie idzie ona w kierunku, w którymby „gracze" lwowscy pragnęli. Makkabi grała poniżej swej klasy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 09-10-1919