25 października 1921

Sport

Warszawa, 4. 9. (Pat.) Na dzisiejszych międzynarodowych zawodach kolarzy w Warszawie, całkowite zwycięstwo odnieśli jeźdźcy polscy pp. Duma i Jabrzemski, którzy pobili znanych jeżdców zagranicznych amatorów. Nadto pobito 3 rekordy polskie: na motocyklu na 3 km.. p. Chański ustanowił nowy rekord 2 min. 3 1/5 sek. i na 5 km. 3 min. 33 sek., bijąc rekord Piotrowskiego z przed 15 laty. który wynosił 3 min. 51 sek.; p. Duma w biegu kolarskim na 3 km, ustanowił nowy rekord polski 4 min. 20 sek., bijąc 2 międzynarodowych jeźdźców Francuzów.

 

Kurjer Poznański, 06-09-1921

W Łodzi rozegrała „Cracovia II” zawody z „Unionem” o mistrzostwo Polski w kl. B. Wedle sprawozdań prasy łódzkiej „Cracovia II” pokazała bardzo ładną grę. Jedynie bramkarz nie stał na wysokości zadania. Krakowianie zwyciężyli 6:3.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 02-09-1921

struktura skautów w polu i w lesie. Wielki Sokół jest zresztą dżentelmenem, posiadającym dyplom uniwersytetu Harvalda; mimo to na księdze natury zna się dobrze i potrafi spełniać rolę leśnego Sherlocka Holmesa.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 23-08-1921

Niebywałą senzacyę w świecie sportowym Polski wywołała klęska „Pogoni" lwowskiej w zawodach footballowych z „Wartą" w Poznaniu. Zawody toczyły się o mistrzostwo Polski, to też „Pogoń" straciła dwa cenne punkty, któreby sie jej przydały w ostatecznej rozgrywce. Wiadomość o klęsce „Pogoni" przywieźli do Krakowa footbolliści krakowscy, wracający z Łodzi. Potwierdzenia dotychczas niema — lecz wszystko przemawia za prawdziwością tej hiobowej dla Lwowa wieści, przedewszystkiem brak jakieikolwielc notatki w prasie lwowskiej o zawodach „Pogoni" w Poznaniu, która — jak wiadomo — zamieszcza natychmiast depesze z każdych zawodów drużyn lwowskich. Przyczyn klęski dopatrywać się należy w przemęczeniu Lwowian, którzy po 40-godzinnej jeździe bezzwłocznie udali się na boisko, a przytem do zawodów stanęło tylko 10 graczy. Wynik zawodów 3:2 na korzyść „Warty".

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 02-09-1921

Zasady prawidłowego skoku polegają na sitnym odskoku, wywinięciu kozia z podwiniętymi nogami, oraz nagłem wyprężeniem ciała do postaci normalnej, żeby wzrokiem sięgnąć przeciwległego brzegu. W ten sposób ciało skaczącego zawsze musi przeciąć wodę, nigdy nie pluszcząc, jak kawał drewna.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 09-08-1921