23 czerwca 1918

Z ziem polskich

Walka z zepsuciem moralnem w stolicy.

Z Warszawy donoszą: Żywą działalność rozwija miejska Delegacja kultury. Pomimo braku egzekutywy, ta Delegacja, przez swój energiczny protest, doprowadziła do zamknięcia całego szeregu bud kabaretowych, które wyrosty podczas wojny na krańcach miasta, w dzielnicach fabrycznych, ściągając na haniebną zabawę młodzież rękodzielniczą. Pragnęłaby ona jeszcze gorąco zająć się kinematografami, które nabrały i u nas, jak wszędzie, znaczenia teatru ludowego i winny znajdować się pod czujną kontrolą społeczną. Idzie o to, aby cenzura nad filmami, którą wykonywuje obecnie prezydjum policji niemieckiej, oddana została polskiemu magistratowi.

 

Ziemia Lubelska, 22-06-1918

Katowice. (Nagła śmierć).

W poczekalni 4. klasy na dworcu tutejszym skonał nagle robotnik J. Jokiel. Przyczyną nagłego skonu było porażenie serca.

 

Dziennik Śląski, 22-06-1918

Roździeń. (Wypadek nieszczęśliwy).

Z domu pewnego przy ul. Worth z drugiego piętra wypadło dziecko, liczące zaledwie półtora roku, na bruk uliczny i wskutek odniesionych okaleczeń natychmiast skonało.

 

Dziennik Śląski, 22-06-1918

Katowice. Pożar w leśniczówce,

o którym donosiliśmy swego czasu, spowodowała służąca leśniczego Mendego, którą aresztowano.

 

Dziennik Śląski, 22-06-1918

Kościołkowice w pow. raciborskim. Nieszczęście.

Piętnastoletni syn gospodarza Sikory spadł z konia tak nieszczęśliwie, że umarł po upływie 6 godzin wśród wielkich cierpień. Sikora stracił już dwóch synów na wojnie.

 

Dziennik Śląski, 22-06-1918