25 września 1918

Z ziem polskich

Wielki pożar w Warszawie.

Z Warszawy donoszą: Na Pradze spaliły się doszczętnie zeszłej nocy składy firmy spedycyjnej Kochanowicza, w których przechowywane były meble i urządzenia domowe. Dwóch strażaków postradało życie, siedmiu innych, a wśród nich naczelnik warszawskiej straży pożarnej odnieśli rany.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 24-09-1918

Kluczborska Huta. Ostrożnie z bronią.

W Grabiu bawiły się dzieci wyrobnika Fryderyka Mutha w mieszkaniu, podczas nieobecności rodziców, nabitą strzelbą. 9-letni synek strzelił do 3-letniego braciszka z bezpośredniej bliskości, i nabój rozstrzaskał temuż zupełnie głowę, tak iż śmierć natychmiast nastąpiła.

 

Dziennik Śląski, 24-09-1918

Zderzenie pociągu.

W Pradze zderzył się pociąg osobowy, przychodzący z Bodenbach, z rezerwową maszyną. Palacz maszyny poniósł szwank, z osobowego pociągu 25 osób jest ciężko a dwie lekko ranne.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 24-09-1918

Chciał zabić Sobieskiego.

Pisma lwowskie donoszą: Onegdaj przed południem przechodnie znajdujący się na Wałach Hetmańskich byli świadkami osobliwej sceny: pewien żołnierz – prawdopodobnie obłąkany – wdrapał się na pomnik Sobieskiego i bagnetem usiłował zabić spiżowego króla. Ponieważ nie można go było w żaden sposób ściągać z pomnika, wezwano straż pożarną do pomocy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 24-09-1918

Bytom. Wypadek.

W szkole obwodowej przy ulicy Bruninga, spadła przed kilku dniami z przyczyny niewyjaśnionej, waga od zegara, ważąca 15 funtów. Uderzenie było tak silne, że przebiło sufit ma trzeciem piętrze, a waga utkwiła w podłodze w sieni drugiego piętra. Wypadek ten zdarzył się na szczęście wtedy, gdy dzieci nie było w szkole, żadnych więc nieszczęsnych skutków za sobą nie pociągnął.

 

Dziennik Śląski, 24-09-1918