18 stycznia 1919

Z ziem polskich

Zakaz sprzedaży napojów alkoholicznych.

Wydział administracyjny P. K. L. zarządził, że w dniu poprzedzającym wybory oraz w samym dniu wyborów do Sejmu polskiego, nie wolno sprzedawać ani szynkować żadnych napojów spirytusowych. Równocześnie Dyrekcya policyi przypomina, że wódki nie wolno sprzedawać wcale tak na kieliszki jak i na flaszki.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 18-01-1919

 

Stan oblężenia w Katowicach.

Katowice (T. pr.) Dnia 13. bm. zaprowadzono stan oblężenia w 5 obwodach powiatu katowickiego. We wtorek zaprowadzić mian. stan obleżenia także w mieście Katowicach.

 

Kurjer Lwowski, 18-01-1919

 

Pożar i poparzenie.

Drążkarz Jan Zamor pozostawił wczoraj w mieszkaniu swem przy ul. Boimów l. 6 dwoje małych dzieci bez żadnej opieki. Równocześnie paliło się w piecu i widocznie wypadł na podłogę węgiel, z którego powstał w izbie pożar. W chwili, gdy płomienie poczęty już ogarniać sukienki dziecka, wpadł do izby ojciec i oboje lekko już poparzone dzieci wyniósł, ale sam dotkliwie się popiekł. Pogotowie ratunkowe udzieliło poparzonym pomocy, straż pożarna ogień w izbie stłumiła.

 

Kurjer Lwowski, 18-01-1919

 

W sprawie wody

pojawiło się na murach miasta obszerne obwieszczenie, które nakazuje wszystkim właścicielom studzien pod zagrożeniem surowych kar, oddanie swych studzien do użytku publicznego. Do beczek nabierać wolno wodę tylko w godzinach wieczornych, nocnych lub wszesnym rankiem, resztę czasu przeznaczono dla publiczności nabierającej wodę do naczyń ręcznych. Naprawę sudzien prywatnych uskuteczniać będzie bezpłatnie pogotowie przy miejskim Zakładzie wodociągowym, Zielona 62.

 

Kurjer Lwowski, 18-01-1919

 

Bolesne skutki lekkomyślności.

Maszynista drukarni „Prasa” znalazłszy jakiś pocisk, oglądał go, a wreszcie wrzucił go podobno do pieca. Nastąpił wybuch, który spowodował bolesne skutki i szkody. Ciężko rannego maszynistę Leopolda Szklarza i drukarza Juliusza Bergeta odwieźć musiało pogotowie ratunkowe do szpitala. Lżej są ranne pomocnice drukarskie Marja Pańczykowa i Anna Wąsowska.

Kurjer Lwowski, 18-01-1919