31 października 1920

Galicyanie na Śląsku.

Z Cieszyna donosszą nam: ludność Galicyi Wschodniej z konieczności porzucić musiała swe domy i wioski, szukając przytułku w Galicyi zachodniej, na Śląsku i na Morawach. Do zagłębia węglowego zjechały liczne rodziny. Niektóre zdołały zabrać z sobą prowianty, a nawet część dobytku. Do Cieszyna zjechało onegdaj (w niedzielę) około 200 rodzin bezdomnych. Naczelnik stacyi zwrócił się do burmistrza z prośbą o ulokowanie ich. Burmistrz odmówił pomieszczenia. Wobec tego naczelnik udał się do restauratora p. Małysza, który odrazu gorliwie zajął się wyszukaniem mieszkali dla nieszczęśliwych uciekinierów z konieczności. Dla 20 rodzin znalazł pomieszczenie na Bobrku, reszta znalazła tymczasem przytułek u naszych rzemieślników. Poseł ks. Londzin interweniował w sprawie zajęcia się bezdomnemi w c. k. Starostwie.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-09-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.