21 czerwca 1918

Przygoda w „beczce”.

O tragikomicznem wydarzeniu donoszą z Sosnowca : W zeszłym łygodniu, zamieszkały na Starym Sosnowcu pan Z., udał się wraz ze swą małżonką własnymi końmi na jarmark do Siewierza. —Po jarmarku pp Z. spędzili przyjemnie parę godzin u zamieszkałych tam swych kumotrów.

Po licznych libacyach w domu gościnnych „kumotrów” pp. Z. późnym wieczorem ruszyli do domu, zabrawszy na wóz kupioną na jarmarmu dużą dębową beczkę.

 

W drodze pani Z. poczuła dokuczliwe zimno. Czuły o zdrowie swej połowicy małżonek poradził jej, aby za przykładem Dyogenesa uloko wała się w beczce, co też żona skwapliwie uczy-niła i wkrótce zasnęła.

 

Jak dalej odbywała się ta podróż, nie wiadomo — dosć na tem, że pan Z., powróciwszy do domu, spostrzegł, że beczki z żoną na wozie niema Zawróciwszy więc czernprędzej w stront, Siewierza, w rowie pod Małobądzem znalazł beczkę, a w niej żonę, dotkliwie potłuczoną, która po powrocie do domu, nie omieszkała podobno „serdecznie" podziękować dbałemu o jej zdrowie małżonkowi za jego oryginalny pomysł

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 12-01-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.