26 kwietnia 1918

Elbląg. Wielkiej niespodzianki

doczekała się tu żona piekarza W., który jako żołnierz przy zdobywaniu Grodna miał poledz. Wkrótce potem otrzymała pozostałe po mężu przedmioty, jak zegarek, pieniądze itp., a nawet opisano jej miejsce, gdzie spoczywaja zwłoki męża. Stroskana kobietą ta zwiedziwszy grób męża swego, po powrocie do domu, nie chcąc cierpieć nędzy z czworgiem drobnych dziatek, zajęta się kupiectwem i w tym celu otworzyła skład. Zapoznawszy się później z pewnym podróżujacym kupcem z sasiedztwa, postanowiła po raz drugi wyjść zamaż. Ślub miał się odbyć na wielkanoc. Krótko przedtem otrzymała pocztówke z Warszawy, na której mniemanie zmarły, jej maż donosi, że był w niewoli rosyjskiej niebawem przybędzie do domu. Rozczarowanie było ztąd wielkie, ale zapowiedziano wesele odbyć się nie mogło!...

 

Dziennik Śląski, 16-04-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.