17 grudnia 1918

Strażnica. Ruch bolszewicki w Warszawie.

W teatrach oddawca zakorzenił się ruch bolszewicki. Czy nie jest bowiem błazeństwem karygodnem, naigrawaniem się z najprymitywniejszych pojęć o sprawiedliwości, systematyczne udzielanie benefisów aktorom, pobierającym najsowitsze gaże, i aktorkom, posiadającym największe brylanty.

 

Jedno tylko usprawiedliwia niesumienność zarządów teatralnych: szczęśliwi benefisanci tak wielkie sumy przegrywają w karty, że, gdyby nie żebranina benefisowa, staliby się wprost niewypłacalni. Niech więc chóry, balet, statyści i cały prawie personel przymiera głodem, byleby kilku wybrańców mogło zgrywać się po nocach w towarzystwie swych utrzymanek. Takim gwiazdom poświęca się obszerne wzmianki dziennikarskie...

 

Niech tyje bezczelność benefisantów! Niech żyje bolszewizm teatralny!

 

Strażnik.

Muchy, 06-07-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.