20 stycznia 1920

Zagadkowy wypadek.

Stanisław Syma, cieśla, stał wczoraj na ul, Karola Ludwika, naprzeciw apteki Beisera i poczuł nagle silny ból w boku, a równocześnie zaczęta mu sączyć krew. Udał się natychmiast na stację ratunkową, gdzie stwierdzono ranę postrzałową od kulki karabinowej. W jaki sposób został Syma zraniony, nie wiadomo, nie słyszał bowiem w chwili krytycznej żadnego strzału. Być może, te ugodziła go jakaś zbłąkana kula. Lekarz pogotowia odesiał rannego do szpitala.

 

Kurjer Lwowski, 08-02-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.