6 sierpnia 1920

Praktyczny. [satyra]

I niech mi kto powie, te nie jestem sprytny. Zamiast płacić dwa lub trzy tysiące za pokoik Skolimowie czy w Konstancinie, urządziłem sobie w moim warszawskim saloniku bezpłatne mieszkanie letnie z hamakiem i ze słowikiem. Deszczu wiejskiego też nie potrzebuje, bo mam go w lepszym gatunku w Warszawie, aniżeli ci na letniakach.

Mucha, 18-07-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.