19 września 1919

Macocha — narzeczoną.

Jak ciekawe często kombinacye wytwarzała ubiegła wojna, tego próbkę dać może następujące zdarzenie. Pewien młody urzędnik zaręczył się w r. 1914 przed samą wojną z młodą, szczerze przezeń pokochaną dziewczyną. Wzięty w samym początku do wojska, pozostawił na czas wojny narzeczoną poci opieką swego ojca. Ranny ciężko pod Łuckiem, dostał się do rosyjskiej niewoli. W szpitalu odjęto mu nogę i długo bardzo nie przychodził do zdrowia.

Gdy wszelkie wieści od niego ustały i wszelkie starania ojca i narzeczonej nie dawały obojgu żadnej co do losu jego pewności, a w dodatku ktoś z kolegów zawiadomił, że padł on w boju, opłakawszy zmarłego ojciec, troskliwy o przyszłość narzeczonej syna, by ją nie pozostawiać bez opieki, zaproponował jej małżeństwo, na co młoda osoba się zgodziła. Nagle uważany za umarłego syn powraca i zastaje narzeczona jako swą macochę. Zeszłej jesieni umiera ojciec młodego urzędnika, a syn zwraca się z prośbą do rządu, by wbrew odnośnemu paragrafowi kodeksu mógł poślubić swą „macochę". I — „Numa wychodzi za Pompiliaszas, jak mówi bajka.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 11-09-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.