12 listopada 1919

Co się dzieje z wodą Wiślaną?

Od kilku tygodni Kraków przeżywa istną katastrofę: brak wody. W dzielnicach położonych wyżej już mieszkańcy pierwszego piętra jej nie mają, w dzielnicach leżących niżej brakuje jej stale na trzeciem piętrze, rzadziej na drugiem, na pierwszem brakuje jej dzień lub dwa w tygodniu, wreszcie na parterze zwykle jest.

 

O złem funkcyonowaniu wodociągu miejskiego zarząd jego jest poinformowany świetnie. Codziennie wpływają aż nazbyt liczne sksrgi obywateli pozbawionych najniezbędniejszego artykułu — wody.

 

I z dziwnym stoicyzmem zarząd nie nagnie na nie. Skargi są, a wody niema. Ale dlaczego ? Na to pytanie dotąd nie mamy odpowiedzi.

 

Tak nie może być dalej. Miasto nie może bije pozbawione wody. Ze względu na bezpieczeństwo, ze względu na hygienę, ze względu na kulturą, Co zrobić jeśli wybuchnie nagły ogień? Czy panowie z zarządu wodociągu wiedzą co się dzieje w mieszkaniach gdzie jest kilkoro dzieci, a nie funkcyonuje klozet? Czy ci panowie myślą o tern, że przyniesienie wody z dołu na trzecie , piętro do umycia się kilku osób, do ugotowania obiadu i t. p. jest ciężką pracą?

 

Powtarzamy: nie wiemy dlaczego niema wody. Ale, bez względu na przyczyny, jest to dowodem karygodnego niedbalstwa kierowników wodociągu. Stan ten trwa już kilka tygodni i cierpliwość obywateli się wyczerpała. Żądamy natychmiastowej naprawy złych przewodów i urządzeń. Żądamy wady!

 

Funkcyonaryusze publiczni kpić sobie z publiczności nie mogą, bo dla niej pracują i z niej żyją. A to co się dzieje, to wyraźne kpiny. Zło musi być usunięte.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-10-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.