2 kwietnia 1920

Po strajku stróżów [satyra]

Walenty. - No, jak tam u was, Marcinie, w domu po strajku? U nas tylo ośm osób z zadusznego powietrza umarło.

Marcin. - A to ci hołotny dom! U nas ze zaduchu nikt nie pomarł, ino się w kałuży dziesięcioro dzieci i jedna staruszka potopili.

Mucha, 13-02-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.