23 października 1920

Zabawa na Starym Rynku.

Typ zabaw lądowych jest typem u nas stosunkowo mało znanym. Po zawieszeniu zabaw ludowych na polu mokotowskiem przez lat kilkanaście nie mieliśmy ich wcale. To też słuszną i bardzo na czasie inicjatywę w tym kierunku podjął Polski Biały Krzyż, urządzając na szeroką skalę zabawę na Rynku Starego Miasta o charakterze ludowym.

Zabawę, nad którą protektorat i kierownictwo objęły ks. Lubomirska, margr. Wielopolska, komendantowa Zawadzka oraz szereg pań ze stowarzyszeń kobiecych, przystrojono w szaty epoki Stanisławowskiej. Przy pomocy dekoracji i kramów stylowych starto współczesność Starego Rynku, rzucono nań urok przeszłości, ku czemu przyczyniały się stylowe mieszczki i kostjumy. Niemałe też zasługi położył Z. A. S. P., urządzając w prastarej winiarni Fukiera koncerty, utrzymane w duchu epoki. Bawiono się do późnej nocy ochoczo. Tańce pod gołem niebem przy świetle lampionów miały wiele uroku i wielu chętnych.

Zabawa Polskiego Białego Krzyża połączyła dwie rzeczy: piękno i pożytek. Piękno, zostawiając wspomnienie estetyczne i barwne, pożytek— gromadząc spory fundusz na potrzeby żołnierza, który dziś piersią własną i krwią nietylko broni granicy, ale posuwa ją aż tam, gdzie sięgało dawne dziedzictwo Korony Polskiej.

Bufet margr. Wielopolskiej na dziedzińcu kamienicy Fukiera.

W.

 

Świat, 26-06-1920