6 grudnia 1922

Żywa pochodnia.

Wczoraj popołudniu rozegrała się przy ul. Kazimierza Wielkiego w domu pod l. 20 - straszna scena na tle niesnasek familijnych. Oto Józefa Chabinowa po sprzeczce z matką swego męża, oblała się nafta — a następnie podpaliła się. Momentalnie ogień objął całą postać kobiety. Zaalarmowano pogotowie ratunkowe, które w śmiertelnym stanie odwiozło desperatkę do szpitala.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 21-09-1922

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.