17 lutego 1920

Z ziem polskich

W celu poparcia hodowli koni

c. k. Ministerstwo rolnictwa postawiło już obecnie 64 ogierów państwowych w następujących stacyach stanowienia: w Krakowie 20 ogierów, w Bochni S ogierów, w Okocimie 17 ogierów, w Wadowicach 8 ogierów, w Mogile 1 ogier. W miarę oczyszczania kraju od nieprzyjaciela będą ustanawiane dalsze stacye ogierów.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 20-05-1915

Suwałki.

Według doniesień gazet litewskich, Niemcy fortyfikują swe pozyzye w gub. suwalskiej. Od stacyi Wierzbołowo do majątku Szukle i osady Wiżajny założyli szyny na pokładzie z desek, dostarczając tym sposobem do Szukli cementu i cegieł. Drzewa na deski biorą z lasów: lubowskiego, suwalskiego i in.

 

W Maryampolu i wsiach okolicznych wzięto do niewoli wszystkich mężczyzn młodych i zdrowych; z początku trzymano ich pod kluczem w Maryampolu, ale skoro się tylko zaczęły pierwsze walki z wojskiem rosyjskiem, odesłano wszystkich jeńców do Niemiec.

JASNA GÓRA

Jasna Góra oznaczona została słupami granicznemi.

Dokonał tego według dawnego planu z roku 1846 pełnomocnik austriacki. pułkownik Pełczyński. Między innemi przydzielono do „enklawy” jasnogórskiej kilka domów, które zbudowane są na terytorjum klasztoru.

Obszar cały otoczono żółto-czarnem i słupami na znak, że Jasna Góra zostaje pod zwierzchnictwem Austrji.

Kurjer Poranny, 19-05-1915

Powódź na Woli

 

Wczorajsza burza, która od g. 8 w. rozszalała się nad Warszawą i potokami deszczu przez kilka godzin zalewała ulice naszego miasta, sprowadziła na Woli niespodziewaną powódź.

 

Oto skutkiem zamkniętego z niewyjaśnionej narazie przyczyny na rogu szosy Wolskiej i ul. Płockiej kanału, woda, nie mając odpływu, zalała całą szosę Wolską, rozlewając się do sąsiednich niżej położonych domów.

 

O wysokości zebranej na szosie Wolskiej wody, świadczy najwymowniej fakt, że w elektrowozach z linji 5, które dochodzą do szpitala żydowskiego przy ul. Dworskiej, woda sięgała powyżej stopnia.

 

Zagrożeni zatopieniem mieszkańcy tej dzielnicy, napróżno wzywali ratunku ze strony straży ziemskiej, straży ogniowej i magistratu.

Bruki miejskie

Od czasu spalenia się tartaku miejskiego, drewniane kostki brukowe nabywano od przedsiębiorców prywatnych. Ponieważ okazało się to z wielu względów niepraktyczne przeto magistrat Warszawy uznał konieczność budowy nowego tartaku i postanowił wznieść niezwłocznie szopy prowizoryczne kosztem 7.000 rb.