17 lutego 1920

Z ziem polskich

Zasiewy w Królestwie

Według raportów gubernatorów wszystkie roboty około obsiewu pól w okolicach Królestwa, wolnych od wojsk nieprzyjacielskich, są już obecnie niemal wszędzie ukończone. Z zadowoleniem dowiadujemy się że, pomimo powołania do służby wojskowej całej najsposobniejszej do pracy ludności męskiej, przestrzeń uprawianych gruntów włościańskich nie zmniejszyła się wcale.

Zarządzenie sanitarne

Na skutek rozporządzenia gubernatora warszawskiego wywożone przez miasto z Warszawy i jej przedmieść śmiecie i odpadki domowe mają być ma przyszłość przyorywane ziemią.

Kurjer Poranny, 19-05-1915

O czystość kamienic.

Magistrat krakowski wydał wczoraj przypomnienie w sprawie utrzymywania jak największej czystości i porządku w realnościach i mieszkaniach. W szczególności magistrat przypomina, iż bezwarunkowo nie wolno składać w skrzynkach i dołach, przeznaczonych na piopól i śmierci, papierów i odpadków, które można spalić. Wszelkie odpadki i papiery należy palić w piecach kuchennych.

 

Za przekroczenie tego rozporządzenia odpowiedzialni są właściciele realności, którzy mogą jednak żądać ukarania również lokatorów, których jako winnych wskażą.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 18-05-1915

Działalność oświatowa zarządu tramwajów miejskich

 

Największa ofiarę na wpisy szkolne, bo 10 tys. rubli, złożył Zarząd tramwajów warszawskich. Ten piękny gest, który ogól umiał należycie ocenić, jest w zgodzie z cala dotychczasowa działalnością oświatowa tego Zarządu.

 

Instytucye, jakie założył dla dzieci swych pracowników, są liczne, dobrze zorganizowane i ożywione wysiłkiem ku doskonałości. Inicyatorem tej działalności był p. Maurycy Spokorny. Oto jej zasada: każde dziecko pracownika tramwajowego bez żadnego wyjątku kształcone jest bezpłatnie w szkolnych tramwajowych instytucyach od 4 do 16 roku życia.

„Zielona pani”

 

Wielkie poruszenie wywołało wczoraj na plantach ukazanie sie „zielonej pani". Pani ta, której caca garderoba zwierzchnia, a jak twierdzą bliżej snadź wtajemniczeni i spodnia, rywalizuje z jaskrawą zielenią trawników, pociągała za sobą wzrok młodzieży, która tłumnie, w nader wesołym nastroju, dotrzymywała jej kroku. „Zielonej pani" nie zdawało się jednak krępować to liczne towarzystwo. — Przeciwnie szla dumna i zadowolona z hołdu, składanego przez młodzież zielone] barwie maja.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 18-05-1915