23 stycznia 1920

Z ziem polskich

Gość amerykański w Warszawie.

Pisma rosyjskie donoszą, że w, Warszawie bawi od kilku dni Amerykanka Mary Oreilly, wydelegowana do Polski przez Związek prasowy Stanów Zjednoczonych. P. Oreilly zwrócila się o pomoc do komitetu obywatelskiego Warszawy i wyraziła chęć zwiedzenia schronisk dla bezdomnych, aby poznać bliżej położenie ofiar wojny.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-05-1915

Posiedzenie urzędowe C. K. O.

Po odczytaniu protokółu z poprzedniego ze-brania skarbnik C. K. O. odczytał spis ofiar w gotowiźnie, które wpłynęły do kasy od 1 do 15 b. m. w sumie ogólnej 70,679 rb. 76 kop.

 

Względy przezorności nakazują zakupienie przez Komitety Obywatelskie większej ilości poręb w lasach rządowych, wartości 6 milionów rb., co narazie wymaga wydatku 2 milionów rb. Niezależnie od tego należy się przygotować do eksploatacyj lasów prywatnych i torfowisk. Eksploatacya tych ostatnich może być prowadzona tylko drogą prywatną i pożądanem byłoby udzielenie na ten cel kredytu przez Bank Państwa.

Zainteresowanie wzrasta.

Lwów (T. A. P.) Korespondent „Piotrogrodzkiej Agencyi Telegraficznej” zwiedził otwarte przez władze rosyjskie szkoły ludowe w miasteczku i wsi Zapytowie. Egzaminy stwierdziły, że dzieci w przeciągu 3 miesięcy zrobiły w języku rosyjskim wielkie postępy. Zainteresowanie wśród ludności szkołą rosyjską wzrasta.

 

Kuryer dla Wszystkich, 29-04-1915

Nowi delegaci żydowscy

(or.). Oprócz delegatów Centralnego Komitetu żydowskiego z Piotrogrodu, którzy bawili w Warszawie, świeżo przyjechał z Kijowa delegat Kijowskiego Towarzystwa pomocy dla Żydów, dr. Glikson w celu założenia w Warszawie przytułku dla 500 dzieci żydowskich, w którym, prócz utrzymania, dzieci otrzymują odzież, oraz będą się kształciły. Pozatem delegat kijowski razem z innymi delegatami ma założyć kolonie letnią dla tych dzieci pod Warszawą.

Zasiewy pod kulami.

Włościanie okręgu Rawskiego – jak donoszą do C. K. O. - pomimo toczących się w pobliżu walk, energicznie zabrali się do robót polnych. Gęsto padające kule nie odstraszają ich od wypełnienia swych najistotniejszych zadań. Świeżo 12-u zostało zabitych przy wykonywaniu robót w polu.

 

Kurjer Poranny, 29-04-1915