17 lutego 1920

Z ziem polskich

Wielki pożar w Bieńczycach.

Młyn parowy i 23 zabudowania wiejskie zgorzały.

Onegdajszej nocy, z 5 na 6 bm. nad ranem, wybuchł w Bieńczycach pod Krakowem wielki pożar, którego pastwą padło 23 zabudowań wiejskich i duży młyn parowy. Szkoda materialna jest wielka, a ze względu na czas wojny tem bardziej dotkliwa. P

 

Franciszek Ptak z Bieńczyc, który wczoraj zbadał dokładnie rozmiary katastrofy pisze do nas o pożarze:

 

Około 1-szej nad ranem powstał z niewiadomej przyczyny pożar w bieńczyckim młynie parowym, od krótkiego czasu prawie zupełnie nieczynnym z powodu braku zboża. — Przypuszczają, iż ogień wybuchł wskutek spięcia elektryczności, którą młyn jest okwiecony.

Pogrzeb posła Nakoniecznego.

Gazety warszawskie, otrzymane w Kopenhadze, donoszą, o prawdziwie królewskim pogrzebie zmarłego tragicznie posła lubelszczyzny śp. Józefa Na-koniecznego. Pogrzeb ten odbył się 15 kwietnia w rodzinnej wiosce zmarłego w Garbowie, przy niezwykle licznym udziale miejscowej i przyjezdnej publiczności oraz duchowieństwa. Nad zwłokami zmarłego przemawiali ks. Włodziński z Lublina, gospodarz małorolny Maj, poseł do Dumy Jaroński i znany ekonomista b. poseł do Dumy Jan Stecki. Cała prasa Królestwa poświęciła pamięci zmarłego działacza narodowo-demokratycznego obszerne wspomnienia.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-05-1915

„Psina”.

Do niedawna wyraz „psina" był w języku polskim pogardliwie-pieszczotliwem mianem dla psa; obecnie są miejscowości w Polsce dla których oznacza on jeden z poszukiwanych środków żywności. Psina znaczy mianowicie —mięso psie. W Zawierciu w Zagłębiu Dąbrowskim, od pewnego czasu właściciele psów, zwłaszcza lepiej odpasionych, zanoszą coraz częściej skargi do władz na mnożące się wypadki kradzieży, psów dla Sów konsumcyjnych.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-05-1915

Głód.

Ze wszystkich okolic Polski nawiedzionych klęską wojny, bodaj największą nędzę cierpi wielkoprzemysłowe Zagłębie Dąbrowskie. Oto garść faktów wyjętych z wychodzących pod cenzurą niemiecką pism miejscowych. „Iskra" pisze: „Znów mamy do zanotowania nowe wypadki śmierci z głodu. Na Redenie zmarły z głodu trzy kobiety, na Starej Dąbrowie jedna osoba, na ul. Fabrycznej starsza kobieta i t. d.". „Kuryer Zagłębia" donosi: „W sierpniu r. z. chrześcijański podkomitet opieki nad biednymi w Rędzinie wydal w kuchniach 15.253 bezpłatnych obiadów, w lutym r. b. 76.003 obiadów". Obecnie dla braku żywności i pieniędzy instytucye dobroczynne zmuszone są zamykać jedną kuchnię po drugiej. Artykuł wstępny w „Iskrze" zaczyna się od słów: „Po ośmiomiesięcznym z górą bytowaniu w warunkach krytycznych ludności naszego miasta zaczyna zaglądać w oczy śmierć głodowa, której żniwo może być straszne. Wszystkie ratunkowe środki są wyczerpane i nawet ludzie zamożniejsi mogą się znaleźć w położeniu bez wyjścia”.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-05-1915

Na kroplę mleka.

Centralny Komitet obywatelski przyznał Towarzystwu „Kropli mleka”, zasiłek miesięczny w sumie 500 rb. z warunkiem, że funkcjonujące w Warszawie podkomitety będą mogły zwracać się do tej instytucji o mleko dla dzieci zbiegów.

 

Kurjer Poranny, 06-05-1915