16 października 1919

Z ziem polskich

(y) Choinie w Prusach Król. (Katastrofa kolejowa.)

Wielkie nieszczęście kolejowe zdarzyło się na linii z Choinie do Szczecinka (Neustettin) na Pomorzu. Niedaleko Choinie zderzył się z niewiadomej przyczyny pociąg osobowy z innym pociągiem, stojącym na stacji. Siedem osób zostało zabitych. 13 osób odniosło częściowo ciężkie okaleczenia; prócz tego zabitych zostało 16 koni. Strata materialna jest znaczna. Bliższych szczegółów o katastrofie brak narazie.

 

Kurjer Poznański, 09-02-1915

Na jatki miejskie,

a w szczególności na ich funkcyonaryuszy coraz częściej słychać skargi, iż rzeźnicy tamtejsi, zamiast tak zwany podrób sprzedawać częściowo biedniejszej ludności, dla której on wyłącznie jest jedynym przystępnym dzisiejszych warunkach bytu gatunkiem mięsa —dla ułatwienia sobie kłopotu i oszczędzenia fatygi, masowo sprzedają właścicielom restauracyi i gar-kuchni. Spodziewać się należy, że Magistrat zechce co rychlej stanąć w obronie biedniejszej Iudności i nadużyciu kres położy.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-02-1915

Z pobytu Rosyan w Zbydniowie.

Zbydniów, w lutym.

Pobyt Moskali w Zbydniowie dał się wszystkim dotkliwie we znaki, Moskale zabierali bowiem co się dało, zwłaszcza na drób urządzali formalne polowania. Świnie również zabierali, płacąc zazwyczaj rubla za sztukę. Dwór w Zbydniowie, który właściciele z obawy przed Moskalami opuścili, został do cna ograbiony i spustoszony. Żołnierze, odkrywszy tam ogromny zapas jabłek, przez kilka dni z rzędu chodzili do dworu z workami i wynosili jabłka. Oprócz tego kradli często i inne przedmioty, zwłaszcza więcej wartościowe. Umieli oni ze szczególną, przebiegłością wyszukiwać ukryte rzeczy. I tak znaleźli beczkę nafty ukrytą przez żyda sklepikarza w słomie i rozdzielali naftą między chłopów. U pewnego gospodarza były kuzynki z Bochni, które w Zbydniowie spodziewały się znaleźć bezpieczne schronienie.

Gaz zamiast nafty.

W ostatnich dniach w całym Krakowie nie można było dostać nafty. Nafta pojawi się dopiero po ogłoszeniu nowej taryfy maksymalnej, odnoszącej ceny... wobec takiego utrudnienia w nabywaniu nafty, dyrekcya gazowni miejskiej zawiadamia, iż obecnie najkorzystniej jest używać gazu do oświetlania i gotowania Gazownia miejska gotowa jest każdej chwili przeprowadzić połączenia rurami mieszkań prywatnych z siecią rur miejskich gazowych, wypożycza świeczniki, kuchenki i piece Według obliczeń gazowni jedna godzina świecenia silą 100 świec kosztuje 2,2 hal, 50 świec 1.25 hal., 30 świec 0,75 hal.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-02-1915

Zaginął

od kilku tygodni chłopiec szkolny Wacław Wystraszewski z Lasku pod Poznaniem. Wróciwszy ze szkoły — było to krótko przed Bożem Narodzeniem — złożyi rzeczy szkolne w domu i wyszedł; odtąd wszelki ślad za nim zaginął. Poszukiwany liczy lat 13, jest średniego, wysmukłego wzrostu, ma jasne oczy, włosy blond, ubrany byt w granatowe rzeczy, długie spodnie i trzewiki sznurowane. Widziano go podobno w Poznaniu, gdzie opowiadał, że ojciec jest na wojnie, a matka wypędziła go z domu, aby sobie na życie zapracował, co nie zgadza się z prawda. Ktoby wiedział o pobycie poszukiwanego, zechce łaskawie powiadomić rodziców w Lasku albo p. Koszewską na Windzie. przy ul. Następcy tronu 24, w składzie towarów kolonialnych.

 

Kurjer Poznański, 06-02-1915