11 lipca 1920

Z ziem polskich

Upadek Warszawy kwestyą kilku dni

 

(Telegram c. k. Biura korespondencyjnego.)

Londyn, 31 lipca.

            „Times” donosi z Warszawy z dnia 25 bm.: Wiadomości dzisiejsze brzmią niezadowalniająco. Jak słychać, Niemcy przekroczyli Narew i okopjali się. Także na południu nieprzyjaciel nie znajduje się daleko. Widać łuny płonących wsi. Nawet optymiści są zdania, że

Poznańskie wobec galicyjskich prądów politycznych

 

W berlińskiej „Tägl. Rundschau” znajdujemy artykuł korespondenta wiedeńskiego tejże gazety p. t. „Nadzieje Polaków”, artykuł, zawierający wywiad korespondenta z pewną „kierowniczą osobistością polską we Wiedniu. Ów polityk polski, którym jak się zdaje, jest p. Studnicki, wyrażając nadzieję, że państwa centralne po odniesieniu zwycięstwa utworzą z Król. Polsk. i Galicyi jakiś mniej czy więcej samodzielny organizm państwa polskiego, który według życzenia owego polityka miałby wejść w ten stosunek do Austryi co królestwo Chorwacyi i Slawonii do korony węgierskiej, oświadcza następnie, że gdyby się tak stało, to Polacy dalszej germanizacyi zaboru pruskiego nie tylko nie stawią żadnego oporu, ale wprost jej sobie życzyć będą.

Dar narodu

 

Staraniem Wied. Del. „Samarytanina Polsk.” niebawem ukaże się księga dużych rozmiarów, jako „Dar Narodu”. Na pierwszej stronicy umieszczony będzie napis: „Dar Narodu” dla inwalidów, wdów i sierót po Legionistach polskich, poległych na polu chwały w r. 1914/15.

Pogrzeb ś. p. Jana Karola Maćkowskiego

 

Wczoraj po południu odbył się z kaplicy cmentarnej pogrzeb śp. Jana Karola Maćkowskiego, wybitnego dziennikarza i publicysty polskiego. W smutnym obrzędzie pogrzebowym uczestniczyli liczni reprezentanci prasy krakowskiej oraz świata artystyczno-literackiego.

            Po odśpiewaniu w kaplicy cmentarnej przez duchowieństwo żałobnych psalmów Dawida u stóp katafalku, na którym

Sklepy i herbaciarnie.

Centralny komitet obywatelski, niosąc pomoc ludności bezdomej na prowincji i robotnikom. zwłaszcza, w pobliżu linji bojowej, zakłada herbaciarnie, jadłodajnie i sklepy.

 

W Ciechanowie i okolicy warunki miejscowe okazały się bardzo trudne. We wsi Ropole powstał sklepik i herbaciarnia; mają one duży odbyt i nie uprawiają wyzysku. Obecnie sekcja pomocy żywnościowej stara się o utworzenie podobnego sklepu we wsi Niestum; dotkliwy brak pomieszczenia stoi jednak temu na przeszkodzie. Wobec tego sekcja zabiega a przedsiębiorców sklepików ruchomych. Wreszcie przy pomocy komitetu miejskiego wysyłano w te strony kuchnię polową, która w początkach znajdowała duży odbyt. Cena zupy z chlebem razowym kosztuje 12 kop. Robotników jest zatrudnionych w tym okręgu około 3,000.