23 czerwca 1921

Z ziem polskich

„Znaki na niebie”.

Wczoraj około godziny 10-tej wieczorem na niebie od strony Niepołowinie ukazał się snop światła w kształcie olbrzymiej miotły. Ludność przyglądała się tym „znakom na niebie" i rozmaicie je komentowała. Byli tacy, co przypuszczali, iż jestto wielka kometa. Gdy jednak promienie świetlne poczęły szybko zmieniać kierunek, rychło przekonano się, że widziano przed sobą światło reflektorów, przy pomocy których wojska nasze lub rosyjskie rozróżniały okolice. Niezadługo po owych świetlnych manewrach rozlegać się począł huk armat.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22-11-1914

Powiat sanocki – ogniskiem cholery.

C. k. Namiestnictwo uznało powiat sanocki za ognisko cholery azyatyckiej, a wskutek tego zabroniło wywozu z tego powiatu: 1. Używanej bielizny, odzieży (przedmiotów użytkowych), używanej pościeli. Jeśli przedmioty te przenosi się jako pakunek podróżny, lub wskutek zmiany mieszkania, (przedmioty należące do urządzenia) wówczas nie można odmówić ich przewozu i należy postąpić z nimi w sposób podany w artykule 19 międzynarodowej konwencyj sanitarnej, t. j. należycie odkazić. W ten sam sposób ma się postąpić z pakietami pozostawionymi przez żołnierzy, które się po ich śmierci zwraca do kraju ojczystego. 2. Gałganów i szmat, wyjąwszy gałgany prasowano przewożone hurtownie, jako towary w balach związanych obręczami. Równocześnie zarządza c. k. Namiestnictwo 5-dniową obserwacyę stanu zdrowia wszystkich osób przybywających z powiatu Sanockiego bez ograniczenia ich swobody osobistej.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22-11-1914

Kanonada trwa dalej.

Kanonada armatnia, rozpoczęta wczoraj wieczorem z nową siłą trwała przez całą noc i trwa nadal bez przerwy. Dziś grzmoty dział są jeszcze donioślejsze, nit dni poprzednich, jakgdyby w walce, toczącej się w pobliżu Krakowa, brały obecnie udział nietylko polowe, lecz takie ciężkie działa forteczne. Chwilami wstrząs powietrza jest tak potężny, iż ziemia zdaje się drżeć. Mimo to wśród ludności panuje nastrój zupełnie spokojny.

Mieszkania po wojnie.

Charakterystyczne zawiadomienia o mieszkaniach do wynajęcia spotkać można obecnie w Warszawie. Oto niektórzy właściciele domów, mający wolne lokale, ogłaszają, nietylko, że „na czas wojny” oddają je po zniżonej cenie, ale że jednocześnie obwiązują się trzymać tegoż lokatora cały rok po wojnie za tę samą cenę lub za nie o wiele wyższą.

 

Kurjer Poranny, 22-11-1914