29 listopada 1920

Z ziem polskich

Kolej Tarnów-Szczucin otwarta

Dyrekcya kolei państwowej w Krakowie ogłasza: Na linii Tarnów-Szczucin kursuje odtąd jedna para pociągów osobowych. Odjazd z Tar nowa 6.50 rano, przyjazd do Szczucina 10.10 przedpołudniem; odjazd ze Szczucina 3S0 popołudniu, przyjazd do Tarnowa 7.33 wieczór. Na linii Kraków-Wieliczka zaprowadza się od 7 b. m. jedną parę pociągów osobowych. Odjazd z Wieliczki 2.58 popołudniu, przyjazd do Krakowa 3.47 popołudniu; odjazd z Krakowa 7.48 wieczór, przyjazd do Wieliczki 8.85 wieczór. Obie to linie otwarte są także dla przewozu artykułów spożywczych.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-10-1914

Z ruchu ewakuacyjnego.

W ubiegłym tygodniu wyjechało z Krakowa pociągami ewakuacyjnymi około 4000 wychodźców, w tem 2500 chrześcian i 1500 żydów.

 

Komitet opieki nad wychodźcami opiekował !się losem tych wychodźców do wyjazdu zmuszonych w każdym kierunku, gdyż dostarczał im bilety kolejowe a nadto ustanawiał opiekunów na drogę i zapomogi pieniężne. Obecnie uchwalił komitet pozostawić dalsze wydawanie biletów kolejowych Magistratowi, natomiast sam gotów jest i nadal otaczać opieką tych którzy do wyjazdu z Krakowa będą zmuszeni.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-10-1914

„Zamach na tramwaj”

Niewyśledzony ulicznik podłożył wczoraj po południu na szynach tramwaju elektrycznego patron karabinowy na ul. Szewskiej obok sklepu p. Beckom. Wóz tramwajowy najechał na ów patron, a wówczas rozległ się dość silny strzał. Wypadek wywołał liczne zbiegowisko.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-10-1914

Spotkanie lekarzy w czasie zawieszenia broni.

Podczas ostatnich walk na terenie galicyjskim nastąpiło w czasie 3-godzinnego zawieszenia broni, umówionego w celu tym, aby każda ze stron walczących pozbierała swych rannych, także spotkanie lekarzy rosyjskich i austryackich. Lekarze podawali sobie ręce, wymieniali nawzajem swe karty, poczem wracali do swego ciężkiego obowiązku. — Wszyscy ci lekarze narodowości polskiej.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 08-10-1914

Brak soli i zapałek po wsiach.

Przybywający w okoli Lwowa włościanie skarżą się na brak soli i zapałek, których zresztą i we Lwowie nie wielkie są zapasy. Włościanom daje się szczególnie dotkliwie odczuwać brak soli, bez której nie mogą kwasić kapusty i ogórków na zimę. Wskutek tego muszą nieraz wyzbywać się z konieczności tych niezbędnych produktów.

 

Kurjer Lwowski, 08-10-1914