26 września 1920

Z ziem polskich

Zmniejszenie się pijaństwa

Według danych urzędowych, ilość sprzedanej wódki i spirytusu od d. 14 kwietnia do 14 maja r. b. zmniejszyła się w całem Królestwie o 118,726 wiader wobec ubiegłego miesiąca i o 334,914 wiader wobec tegoż czasu r. ub. Licząc wiadro wódki przeciętnie po rb. 20, otrzymamy 1,274,520 rb., które w ciągu jednego miesiąca pozostały w kieszeni naszego włościanina.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego, 03-06-1914

Wydalania

Minister spraw wewnętrznych przysłał do gubernatora piotrkowskiego zapytanie, z jakiego powodu szereg zebrań gminnych uchwalił wydalić żydów ze wsi okręgu Dąbrowsko-Górniczego.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego, 03-06-1914

Na komorach

Wobec sezonu przejazdów za granicę i z powrotem, zwiększonego przemycania przez podróżne rozmaitych artykułów mody, na komorach granicznych zwiększono stosunkowo personel rewizyjny kobiecy i obostrzono warunki oględzin rzeczy, jak również rewizji osobistej.

 

Dziennik Polski, 03-06-1914

Próby wynalazku

Dziś w naszem mieście rozpoczną się próby wynalazku, którego dokonał Warszawianin, p. Mieczysław Keller, i nazwał go „Ostrzegaczem”. Wynalazek, zabezpieczający lokale handlowe i mieszkania prywatne od wejścia do nich niepowołanych osób, polega na zużytkowaniu w walce z kradzieżami kabli telefonicznych, przy których pomocy, w razie wtargnięcia do lokalu złodzieja, następuje alarm na stacyi centralnej, gdzie zmobilizowana służba bezpieczeństwa, zawiadomiona o alarmie, ma możność szybkiego udania się na miejsce i uprzedzenia kradzieży. Wynalazek p. Kellera, demonstrowany już w Stow. Techników, zyskał aprobatę.

Powódź we Lwowie

Wczorajsza ulewa należała do najbardziej niebezpiecznych w ostatnich czasach. Lwów formalnie tonął pod wodą, a niektóre dzielnice i ulice miasta były specjalnie zagrożone. Najgorzej dała się powódź odczuć w ulicy Zyblikiewicza, gdzie wszystkie niżej położone mieszkania i piwnice doznały znacznych uszkodzeń. Woda stała w tej ulicy tak wysoko, że namuł nagromadzony utworzył takie stosu błota, że dorożki nie mogły ulicą przejechać. Specjalnie zagrożone były ulice Kaźmierzowska i Brajerowska.