26 stycznia 1921

Z ziem polskich

Plaga dzików na Podhalu

 

Piwniczna, 15 czerwca.

Jeszcze obywatele tutejszych gór nie odżyli ze zeszłorocznych klęsk, jeszcze głodowe dnie nie przeszły — a tu znów na świeże plony czatują niszczyciele. Nietylko, że olbrzymia ilość robactwa ziemnego podgryza korzonki zbóż, iż co chwila spotkać można łany z żółtych jeczmion, owsów, ale także niespodzianie przywędrowała olbrzymia masa dzików, które tratują zasiewy i t. d. Gazdowie nasi opowiadają, że jak żyw „podobnego wej cuda nie widzieli" „bo ano wej panosku, wyjrzyjcie hań po polach ku Bohacowi albo Radziejowy, to ano całe stajania ziymioków do imentu zryte, a zbozo — to ano wej tak zjedzone, zharnasone, by-ci wej fura ciezko zhamuwała na łostro. Juz wej roz na chłopów kora bosko idzie, zjedneś cłeku biedy ano nie wyloz, a juz wej drugo zapazuchą. Kieby ta ano mieć jaką wej strzelbinę — toby cie moze cłowiek wej łognoł."

Budowa dworca przetokowego w Trzebini

Wczoraj rano rozpoczęła się komisya obchodowa w sprawie dworca przetokowego w Trzebini. Kmisya zebrała się o godz. 8 rano w Trzebini pod przew. starosty Strańskiego ze Lwowa. W skład komisyj wchodzą z ramienia c. k. Ministerstwa kol. nadradca Barwicz ze strony kolei północnej nadradca Kajaba, radca kol. dr Ourzędniczek i komisarz dr Haraschin, ze strony sekcyj konserwacyj kol. pół. nadradcy Pelz i Grosser, ze strony powiatu hr. Mycielski, znawca techniczny Adamski oraz zastępcy gmin Trzebinia i Trzebionka w końcu strony interesowane. Jak nas informują, powstanie w Trzebini dworzec przetokowy według ostatnich wymogów techniki i wyposażony zostanie całym Szeregiem nowożytnych urządzeń, dających pełną rękojmię bezpieczeństwa i wygody.

Przed jarmarkiem na wełnę

 

Tegoroczny jarmark wiosenny na wełnę odbywać się będzie w ciągu dwóch dni, a mianowicie 23 i 24 b. m. w magazynach bankowych przy ul. Nowogrodzkiej. Ważenie weby na wagach miejskich rozpocznie się dn. 18 b. m. Dostarczane na jarmark partre wełny winny być zaopatrzone w świadectwa, iż towar pochodzi z kraju i od zdrowych owiec. Dowóz wełny bez rzeczonych świadectw jest wzbroniony.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskiem życia społecznego, 17-06-1914

 

Straszne zapasy z wściekłym psem

Bohaterski czyn wieśniaka.

Wioska Kamień, w powiecie krakowskim była dnia 12 b. m. widownią wzruszających wypadków. Po południu pojawił się we wsi pies wściekły, własność hr. R. z Poręby, silny, wielki brytan. Powstał całkiem zrozumiały popłoch dzieci kryły się po chatach, pasterze i pasterki zbiegali z trwogą od swojego bydełka, schodzili ludzie z pola, bo rozwścieczone zwierzę lotem błyskawicy zjawiało się to tu — to tam. Mimo wszystko nie obeszło się bez ofiar, któremi są głównie dzieci w liczbie 5, z których jedno ma rozpruty brzuch i jedna kobieta, nadto kilka krów i cieląt.

Pożar starożytnego kościoła

Pod Grudziądzem w Groszczystych spłonął d. 14 b. m. najstarszy kościół ziemi chełmżyńskiej. W dzwonnicy osiadł rój pszczół, który kościelny chciał wykurzyć. Belkowanie zajęło się nagle i zanim nadbiegła pomoc, spłonął kościół doszczętnie, a z nim wszystkie zabudowania proboszcza. Kościelny ze zmartwienia umarł tego samego dnia.

 

Kurjer Warszawski, 17-06-1914